Literatura

Anna Trojanowska – Człowiek z brzytwą

Opublikował

dnia

patronat

„Człowiek z brzytwą” Anny Trojanowskiej to kontynuacja przygód Kornela Połżniewicza, znanego miłośnikom literatury kryminalnej z powieści „Jak makiem zasiał”, ogłoszonej przez pisarkę pod pseudonimem Anna Trojan. Najnowszy utwór powiela większość rozwiązań fabularnych i poetykę powieściowego debiutu: mamy zatem i suspens, i dość rozbudowaną warstwę obyczajową (wraz z rozwijającym się romansem Emilii i Szeptowskiego), oraz — do pewnego stopnia — niedookreślenie czasowe. Również sposób prowadzenia narracji pozostaje właściwy dla „Jak makiem zasiał”, toteż czytelnik nie zostaje zaskoczony jakimikolwiek eksperymentami w tym zakresie.

Zmienia się natomiast w istotny sposób sytuacja komunikacyjna, w której funkcjonuje na giełdzie literackiej najnowsza opowieść Trojanowskiej. Rok publikacji „Jak makiem zasiał” — 2012 — był okresem kiedy rodzimy kryminał retro przeżywał rozkwit wyrażający się nie tylko w ilości ogłoszonych wówczas „opowieści o zbrodni i karze” w historycznej scenerii, ale i poszukiwaniach nowych tematów, które można byłoby uczynić kanwą opowieści. Nieprzypadkowo przecież to ówcześnie pojawiły się na księgarskim rynku tak różne utwory, jak „Trzeci brzeg Styksu” Krzysztofa Beśki, „Przypadek Ritterów” Adama Węgłowskiego, bądź „Marionetki” Pawła Jaszczuka. Sześć lat później bogatsi jesteśmy — jako czytelnicy — nie tylko o doświadczenia lekturowe, wynikające z zapoznania się z opublikowanymi w tym czasie kryminałami retro. Równie istotna dla odczytania „Człowieka z brzytwą” może okazać się inicjatywa Wydawnictwa Ciekawe Miejsca, nakładem którego od 2012 roku ogłaszane są utwory, mające swój pierwodruk przed rokiem 1939; dodajmy również, że w 2015 mogliśmy zapoznać się z opracowanym przez Paulinę Kowalczyk i Annę Janicką „Kwiatem śmierci” Gabrieli Zapolskiej (1903).

Z perspektywy przywołanych tu utworów przedwojennych powieść Trojanowskiej zdaje się bliższa w zastosowanych rozwiązaniach artystycznych im właśnie, niż współczesnym kryminałom retro. Wzorując się na tych opowieściach, autorka „Człowieka z brzytwą” unika precyzyjnego osadzania utworu w czasie, pozostawiając zarazem dość wyraźne wskazówki, pozwalające uważnemu czytelnikowi na taką rekonstrukcję; z informacji umieszczonych w tekście wynika, że akcja musi rozgrywać się przed rokiem 1900, ale nie wcześniej, niż w 1897 (to wówczas rezydował w Warszawie generał gubernator książę Aleksander Bagration-Imeretyński, o którego powrocie z wywczasów czyta w gazecie Połżniewicz). Innymi słowy, zamiast rekonstruować przeszłość poprzez datowanie, bądź nagromadzenie artefaktów „z epoki”, Trojanowska zdecydowała się nawiązać do poetyki niegdysiejszych kryminałów, których akcja osadzana była w na tyle dobrze znanej czytelnikowi rzeczywistości, by wszelkie dokładniejsze opisy realiów stały się zbędne. Tym zapewne należy tłumaczyć zdawkowe potraktowanie wątku związanego z uzdrowiskiem, które w XIX wieku wytworzyło — jako istotna w życiu publicznym instytucja — własną kulturę „badów” (przypomnijmy, że „jeżdżenie do wód” było wówczas jednym z istotniejszych punktów w kalendarzu imprez kulturalnych socjety).

Odczytywany z zaproponowanej tu perspektywy „Człowiek z brzytwą” to dość ryzykowny rynkowo eksperyment, który nie musi każdemu przypaść do gustu. Warto jednak spojrzeć na powieść jako na interesującą próbę nie tyle odtworzenia realiów, co klimatu lektury niegdysiejszych kryminałów. Tym bardziej jednak szkoda, że autorka nie uniknęła nadmiernego psychologizowania wprowadzając zdarzenia z przeszłości, które intencjonalnie miały wyjaśnić motywację zbrodniarza. Być może takie rozłożenie akcentów uwagi, jakie obserwujemy w powieści Trojanowskiej, jest jedyną możliwością, by przełamać schematyzm nurtu retro we współczesnej polskiej literatury sensacyjno-kryminalnej, grożący jej jako konsekwencja powielania sprawdzonych artystycznie (ale i rynkowo) wzorców.

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Anna Trojanowska – Człowiek z brzytwą
Wydawca: Zysk i s-ka 2018
Ilość stron: 472
Adam Mazurkiewicz

Z powołania i zamiłowania krytyczny czytelnik fantastyki i kryminału we wszystkich odcieniach. W chwilach, gdy nie czyta gotuje. Z zasady nie bierze udziału w życiu mediów społecznościowych, a mimo to nie czuje się wyalienowany.

Polecamy także