Literatura

Magda Omilianowicz – Bestia. Studium zła

Opublikował

dnia

bestia

Leszek Pękalski, zwany wampirem z Bytowa, przyznał się do 67 morderstw, jednak karę 25 lat pozbawienia wolności odbywa tylko za jedno. Choć zarówno policja jak i psychologowie uważają, że będzie nadal zabijał, już wkrótce powinien wyjść na wolność… chyba że na mocy tzw. ustawy o bestiach umieszczony zostanie w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dysocjacyjnym w Gostyninie. Właśnie on jest bohaterem książki Magdy Omilianowicz „Bestia. Studium zła”, wydanej przez wydawnictwo Od deski do deski w serii Na F/Aktach, w której ukazały się wcześniej m.in. „Inna dusza” Łukasza Orbitowskiego czy „Preparator” Huberta Klimko-Dobrzanieckiego.

Celowo napisałam o książce a nie o powieści, gdyż tak naprawdę „Bestia” powieścią nie jest. Nie jest także reportażem. Z jednej strony zwraca uwagę ilość prezentowanego przez Omilianowicz materiału, spojrzenie na mordercę z wielu perspektyw, z drugiej zaś strony drażnić może fabularyzowanie dokumentu. Czym innym bowiem jest, kiedy Orbitowski czy Klimko-Dobrzaniecki tworzą fikcyjnych bohaterów na wzór autentycznych morderców, czym innym zaś „wchodzenie w głowę” wciąż jeszcze żyjącego psychopaty czy jego ofiar, opisywanie ich myśli i odczuć przez Omilianowicz. W tym drugim przypadku wolałabym, żeby dziennikarka trzymała się, chyba bliższej jej formy czyli reportażu, nie próbując czynić z niego powieści.

Jednak próba opisu odczuć Pękalskiego i jego ofiar to jedyna rzecz, jaką mam do zarzucenia „Bestii”. Dziennikarka bowiem nie tylko prezentuje postać mordercy, próbuje patrzeć na świat jego oczami: oczami skrzywdzonego dziecka, sieroty, na którego uwziął się cały świat. Przedstawia też wypowiedzi ludzi, którzy mieli do czynienia ze sprawą wampira z Bytowa, w tym: wychowawczyni z domu dziecka w którym się wychowywał, rodzin jego ofiar, policjantów, zajmujących się sprawą, czy prokuratora, który go oskarżał. Dzięki temu dowiedzieć się można nie tylko, jak to się stało, że zaczął mordować, co mogło go skłonić do zaprzestania atakowania kobiet, jak to się stało, że pozostawał nieuchwytny przez wiele lat, a także dlaczego, choć początkowo przyznał się do popełnienia kilkudziesięciu morderstw, finalnie został skazany tylko za jedno.

„Bestia. Studium zła” to pozycja obowiązkowa nie tylko dla ludzi, którzy interesują się psychiką morderców, próbując zgłębiać, jak to się dzieje, że człowiek atakuje nieznaną sobie ofiarę i dokonuje brutalnego mordu. Przeczytać ją powinni także, a może przede wszystkim, ci, którzy twierdzą, że zgwałcona kobieta sama jest sobie winna, ponieważ to ona sprowokowała mężczyznę, czy to strojem czy wyzywającym zachowaniem. Trudno mi porównywać „Bestię” z pozostałymi pozycjami z serii Na F/Aktach z uwagi na odmienność formy, jednak przyznać trzeba, że książka Omilianowicz najmocniej zapada w pamięć. I daje do myślenia.

5 Stars

Recenzent: Jagoda Mazur

Magda Omilianowicz – Bestia. Studium zła
Wydawca: Od Deski Do Deski (2016)
Liczba stron: 280
Jagoda Mazur
Uzależniona od książek. Kiedy tylko może, czyta. Kiedy nie może czytać – słucha audiobooków. Kiedy nie czyta ani nie słucha, pisze. O książkach i audiobookach.

Polecamy także