Film

Blair Witch

Opublikował

dnia

Jest głośniej i trochę bardziej wariacko niż przed laty, ale poza tym twórcy nowego „Blair Witch” dość dokładnie powtarzają rozdygotaną, amatorską formułę oryginału. Jeśli takie podejście do tworzenia sequeli Wam pasuje – jest szansa, że trochę się na tym filmie rozerwiecie.

Słowa kluczowe to „szansa” i „trochę” – bo na pewno nie wszyscy będą trzecią odsłoną „Blair Witch” usatysfakcjonowani, a i o jakiejś niesamowitej eksplozji strachu trudno w tym wypadku mówić. To jeden z tych horrorów, które terroryzują widzą dzikim hałasem i panicznie roztrzęsionymi zdjęciami, co z jednej strony gwarantuje jakiś tam konkretny efekt (było nie było, wracamy z kina dość konkretnie sponiewierani), a z drugiej – ma bardzo niewiele wspólnego z prawdziwym kinem i kiedy już przestanie piszczeć nam w uszach, a z oczu na dobre ześlizgną się powidoki spowodowane godzinnym oślepianiem nas latarkami, to zaczynamy się zastanawiać co właściwie obejrzeliśmy. Bo na pewno nie wielki współczesny film grozy.

Seans nowego „Blair Witch” to coś jak nocna jazda na rozklekotanym rollercoasterze: niby są spore emocje – choćby dlatego, że przez całą trasę nie wiadomo jak się to wszystko skończy – ale i widoki żadne, bo ciemno, i nie bardzo jest o czym pogadać kiedy już się dojedzie do końca. W głowie się telepie, nogi lekko miękkie, radość, że atrakcja zaliczona bez pchniętego w przestrzeń pawia – i tyle.

A przecież miało być tak pięknie! Za reżyserię filmu zabrał się jeden z najciekawszych nowych twórców horroru, Adam Wingard (wybił się niecałą dekadę temu za sprawą „Pop Skull”, a w ostatnich latach potwierdził klasę klimatycznym „Następny jesteś ty” i sprytnie poprowadzonym, nieustannie igrającym z oczekiwaniami widowni „Gościem”), zaś od premiery pierwszej opowieści o wiedźmie z Blair minęło już mnóstwo czasu (ponad 17 lat!), w związku z czym można było liczyć, że jej kontynuacja nie będzie tylko unowocześnioną kopią, ale czymś naprawdę świeżym i pomysłowym. Niestety – nie jest.

Wingard przedstawia nam historię Jamesa (sympatyczny, wywołujące duże pokłady współczucia James Allen McCune), brata jednej z bohaterek „Blair Witch Project”, który w towarzystwie swojej dziewczyny Lisy (urodziwa i przekonująca Callie Hernandez; jej występ to bez wątpienia jeden z najjaśniejszych elementów filmu) i czwórki innych śmiałków wybiera się w głąb przeklętego lasu Black Hills, licząc, że wciąż odnajdzie tam zaginioną siostrę. Co prawda od jej zniknięcia minęło już 20 lat (taśmy z pierwszego filmu pochodziły z roku 1994, a obecne datowane są na rok 2014), ale co tam. Przynajmniej technicznie nowy team jest względem starego mocno do przodu: młodzi wędrowcy nie muszą już dźwigać kamer na ramieniu tylko wsuwają je sobie za uszy, a gdyby się przez przypadek zgubili, zawsze mogą wysłać ponad korony drzew drona, który podpowie im gdzie iść. Tyle, że oczywiście każdy sprzęt może się zepsuć – a wtedy nasi bohaterowie będą w równie beznadziejnej sytuacji jak ich poprzednicy…

Widać, że Wingard miał pewne pomysły na ożywienie formuły wypracowanej w „Blair Witch Project” – tyle, że ostatecznie niewiele udało mu się z nich wycisnąć. Niby jest dron, który – dosłownie i w przenośni – mógłby wynieść filmowe zdjęcia na wyższy poziom, ale zaraz zaplątuje się w drzewo i po nim; niby pojawiają się nowe źródła strachu – kiedy np. jednej z bohaterek „ożywa” rana w stopie, a druga utyka w wąskiej, zalewanej deszczem jamie – ale nie pozwala się im odpowiednio wybrzmieć, bo to przecież „Blair Witch” i trzeba pokazywać jak najwięcej demonicznych gałązek, ludzi wpatrujących się w ściany i tym podobnych. A po twórcy tak utalentowanym jak Wingard osobiście spodziewałem się dużo, dużo więcej niż tylko marnej próby przywołania ducha oryginału.

Oczywiście jeśli mimo to wciąż macie ochotę jeszcze raz zapuścić się w ten okropny las, bo pamiętacie, że za pierwszym razem tak strasznie przyjemnie się baliście – proszę bardzo, pewnie trochę się znów potrzęsiecie. Ale za kolejne kilkanaście lat raczej tego doświadczenia pamiętać nie będziecie.

Recenzent: Bartłomiej Paszylk

Blair Witch
Tytuł oryginalny: Blair Witch
Kraj: USA (2016)
Reżyseria: Adam Wingard
Obsada: James Allen McCune, Callie Hernandez, Corbin Reid, Brandon Scott
Dystrybutor: Monolith Films

zobacz w cc

Polecamy także