Patronat

Dan Simmons – Letnia noc

Opublikował

dnia

Ścinający krew w żyłach mistrzowski horror w stylu klasyki gatunku.
Lato 1960 roku. Old Central School to potężny, mroczny gmach w miasteczku Elm Haven w Illinois. Dla bohaterów ta szkoła właśnie przechodzi do historii. Ostatni dzień nauki jest również ostatnim dla tajemniczego, skrywającego wiele tajnych przejść budynku, o którym przez lata krążyły legendy. Teraz budynek ma zostać zamknięty, a w niedługim czasie również wyburzony. Kiedy w Elm Haven zaczynają ginąć dzieci, nikt nie przypuszcza, że w miasteczku zagnieździły się demoniczne siły. Garstka dzieciaków odkrywa tajemnicę związaną z Old Central oraz z pewnym dzwonem, którego złowieszcze dźwięki rozlegają się po nocach w całym miasteczku. Od tej chwili zło zdaje się deptać im po piętach, a dzieci nie mają wiele czasu – opracowują plan działania i stają do nierównej walki z siłami, o których istnieniu nie zdawały sobie dotąd sprawy.
Książka, która zainspirowała twórców serialu Stranger Things.
Dan Simmons pisze rewelacyjnie, łącząc koszmar z przerażeniem, napięciem i zaskakującą nostalgią za dawnymi czasami na amerykańskiej prowincji. To jedna z tych rzadkich książek, które trzeba koniecznie przeczytać!Stephen King
Dan Simmons to współcześnie jeden z najwybitniejszych twórców i wizjonerów fantastyki. W mistrzowski sposób potrafi opowiedzieć „Illiadę” i „Odyseję” w konwencji science-fiction, mieszając ją dodatkowo z sonetami Szekspira. Choć w fantastyce naukowej można go spokojnie postawić obok największych klasyków, doskonale radzi sobie również w konwencji grozy, czy to klasycznej, czy bardziej współczesnej.

Tak jest właśnie w przypadku „Letniej nocy”, powieści, której mógłby mu pozazdrościć i Stephen King, i  Peter Straub, a nawet sam Clive Barker. Simmons rozpoczyna od typowo amerykańskiego motywu opowiadającego o chłopcach ze szkoły średniej, odkrywających upiorny sekret budynku, który zamierzają właśnie opuścić i udać się na zasłużone wakacje. Dochodzi do tragedii, a dzieciaki stają przed przygodą życia… i śmierci. Simmons jak zwykle perfekcyjnie opowiada historię, łącząc w sobie cechy różnych klasycznych horrorów, przede wszystkim jednak tworząc niesamowicie wyraziste postacie i miasto, które zaczyna żyć w wyobraźni czytelnika. Kolejny raz autor udowadnia, że czego się nie tknie, zamieni to w złoto. Zapomnijcie o „To”. Czytajcie „Letnią noc”.Łukasz Radecki, autor książek „Królestwo Gore”, „Nienasycony” oraz „Bóg, Horror, Ojczyzna”
Dzieci widzą więcej, jestem pewien, nawet jeśli dorośli twierdzą, że to tylko wina nieposkromionej wyobraźni. Całe szczęście dla większości z nas demony dzieciństwa pozostają łaskawe – może i błysną oczami w ciemnościach, wślizgną się pod łóżko albo uchylą szponem drzwi szafy, jednak zwykle znikają, gdy zapali się światło albo zawoła rodziców.Co jednak z demonami bardziej okrutnymi, które wcale nie boją się dorosłych? Co z tymi, które zabijają naszych bliskich, zostawiając rany na ciele i blizny we wspomnieniach? Jeżeli nie boicie się z nimi zmierzyć, powieść „Letnia Noc” stanie się dla Was drzwiami do miasteczka Elm Haven, gdzie kilkoro nastolatków będzie musiało stawić czoła mrocznym siłom, które zagnieździły się w ich szkole.

Jeśli jesteście fanami „Stranger Things”, jeśli zmroziło Was „To”, jeśli dajecie się czasem porwać fali nostalgii za magicznymi latami młodości, w powieści Simmonsa czeka na Was naprawdę wiele dobra… A może zła – zależy, jak spojrzeć.

Marcin Kiszela (pseud. Dawid Kain) autor m.in. powieści „Fobia” i „Ostatni Prorok”.

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Polecamy także