Literatura

Deborah Howe, James Howe – Królikula przedstawia: Kicająca groza

Opublikował

dnia

patronat

„Królikula przedstawia: Kicająca groza” to pierwszy (i jak dotąd jedyny przetłumaczony na język polski) tom serii książek o demonicznym króliku. Powieść powstała w 1979 roku i jest jedyną z serii, której współautorką jest Debora Howe. Pisarka zmarła zanim powieść została wydana, resztę jej mąż – James Howe, pisał już samodzielnie.

Bohaterami powieści jest rodzina Monroe – małżeństwo z dwójką synów oraz zwierzętami: psem Haroldem i kotem Czesławem. Państwo Monroe są o tyle niezwykli, że traktują swoje zwierzęta jak domowników, co skutkuje tym, że Czesław namiętnie czytuje książki, Harold zaś, choć jego umysł jest nieco prostszy niż kota, jest autorem (i jednocześnie narratorem) „Królikuli”. Państwo Monroe nazwali kota Czesławem, gdyż dostali go w prezencie wraz z tomikiem poezji Czesława Miłosza. Nic więc dziwnego, że kiedy rodzina wybiera się na seans „Draculi” i w kinie znajduje króliczka, którego postanawia przygarnąć, nowy domownik zostaje nazwany Królikulą. Jednak fakt bycia odnalezioną w kinie, w trakcie seansu filmu o wampirach, i związane z tym imię to nie wszystkie cechy, które sprawiają, że Królikula budzi przerażenie… przynajmniej jednego członka rodziny. Czesław, który przeczytał już dużo książek o wampirach, szybko zauważa u nowego towarzysza małe kły i ubarwienie futerka sprawiające wrażenie, jakby jego właściciel nosił czarna pelerynę. Poza tym królik przesypia całe dnie, co tylko zwiększa podejrzliwość kota, który także postanawia zmienić tryb życia na nocny, by wyśledzić, co też nocami porabia tajemniczy królik.

Grozy w „Królikuli” jest dokładnie tyle, ile w tytule odcinka: „Kicająca groza”. I ani grama więcej, co pozwala uznać książkę za jak najbardziej bezpieczną dla dzieci. Oczywiście fakt, iż książka jest „bezpieczna” to jeszcze nie powód by prezentować ją dziecku, w końcu wiele książek/filmów wolnych od przemocy bywa o tyle niebezpiecznych, że mogą zanudzić na śmierć. Jednak czytelnikom „Królikuli” ten rodzaj śmierci akurat nie grozi. Nie tylko dlatego, że opowieści o zwierzakach domowych (lub tylko udomowionych) na ogół są lubiane przez najmłodszych, tutaj zaś dodatkowym atutem jest fakt przedstawienia wszystkich zdarzeń właśnie z perspektywy zwierzęcia. Dzięki temu można się dowiedzieć, jak bardzo ludzie nie są w stanie zrozumieć swoich pupili. Poza tym już sam fakt uczynienia z tak uroczego i niegroźnego zwierzątka, jakim jest królik, krwiożerczej bestii godzien jest uznania, zwłaszcza że owa bestia „krew” wysysa z warzyw. Dla rodziców, którzy lubią grozę klasyczną i tę pasję chcieliby przekazać swoim latoroślom „Królikula” to dobry wstęp do zapoznania się właśnie z klasyczną postacią wampira, Czesław bowiem, szukając w literaturze przedmiotu dowodów na to, że Królikula stanowi zagrożenie dla rodziny, powołuje się właśnie na klasyczne opisy wampirów. Jeśli do tego wszystkiego dodać dobre ilustracje – wiadomo już jaką książkę kupić dziecku na przykład na Dzień Dziecka.

5 out of 6 stars

Recenzentka: Jagoda Mazur

Deborah Howe, James Howe – Królikula przedstawia: Kicająca groza
Tytuł oryginalny: Bunnicula: A Rabbit-Tale of Mystery
Tłumaczenie: Marta Ziegler
Wydawca: Nowa Baśń (2019)
Liczba stron: 140

Polecamy także