Literatura

Gorefikacje III

Opublikował

dnia

patronat

Do dobrego zwyczaju w oficynie księgarskiej „Dom Horroru” należy „uzupełnianie” kolejnych autorskich tomów krótkich form prozatorskich i powieści, cyklicznie edytowanymi antologiami. Co istotne, są one utrzymane w estetyce właściwej pozostałej ofercie wydawniczej. W ten sposób czytelnik ma okazję nie tylko zapoznać się z jednostkowymi aktualizacjami formuły hardcore horroru — ta stanowi bowiem o odrębności tematyczno-estetycznej oferty „Domu Horroru” na rodzimej giełdzie miłośników fantastyki grozy — ale i porównać różne spojrzenia pisarzy na horror ekstremalny.

O tym, jak wiele może zaoferować ta — jeszcze do niedawna niszowa — formuła przekonuje kolejna (już trzecia) odsłona cyklicznej antologii „Gorefikacje” (pierwsza, jako e-book, ukazała się w 2013 roku; druga – 2016). W zestawieniu z poprzednimi tomami, najnowszy nie odbiega od poprzednich ani tematyką, ani artystycznym poziomem, czy założonym adresatem. W zbiorze znalazło się miejsce dla najwybitniejszych autorów zagranicznych, których pozycja jest potwierdzona licznymi przekładami i wysokimi notowaniami wśród czytelników (casus Lee i Mastertona) oraz takich, których twórczość to zjawisko dla niektórych kultowe (Guy N. Smith, choć akurat jego opowieść o krabach, ze swym ekologicznym przesłaniem, zdaje się nieco odstawać od dominującej w zbiorze tematyki). Sekundują im ci, którzy mają wprawdzie własnych fanów, ale nie tak licznych, jak wyżej wymienieni, oraz rozpoczynający dopiero zapoznawanie polskich zwolenników „opowieści z dreszczykiem” z własną twórczością (Monica O`Rourke, autorka znana dotychczas nad Wisłą jedynie z powieści „Cierp ciało” 2018).

Co ważne, twórcy antologii postawili nie tylko na autorów zagranicznych, dzięki temu możemy zapoznać się również z rodzimymi realizacjami opowieści grozy w ekstremalnej odsłonie. I tu widać podobną stratyfikację pisarzy: (u)znanemu i rozpoznawalnemu Kazimierzowi Kyrczowi Jr. towarzyszy, mający za sobą dopiero powieściowy debiut, Adam Deka, z którego „Wijami” mieliśmy okazję zapoznać się niedawno; tym razem bohaterom zagrażają jednak nie pareczniki, lecz zagrożenie jest w powszechnym odczuciu równie odrażające.

Na kartach „Gorefikacji III” możemy spotkać twórców z wielu stron świata, a ich oferta lekturowa nie zawęża się do jednego nurtu problemowo-tematycznego horroru ekstremalnego, co uświadamia potencjał artystyczny tego zjawiska (mamy zatem i psychopatów, i demony, i zwierzęta, a nawet byty, których natura jest nierozpoznana). Na szczególną uwagę pod tym względem zasługuje z pewnością Piotr Sawicki, którego „Cerber” uzmysławia niewykorzystane dotychczas w opowieściach postapokaliptycznych ujęcia problemów, które nieuchronnie muszą pojawić się wraz z upadkiem cywilizacji. Dlatego też utwór ten należałoby polecić zwłaszcza miłośnikom „Uniwersum Metro 2033”, jako stanowiące koncepcyjne dopełnienie wizji świata po wojnie nuklearnej. Z kolei „Gnębiciel” Macieja Szymczaka przenosi czytelników w przeszłość, w czasy inkwizycji, której obraz pokrewny jest temu ze „Studni i wahadła” (1842) Edgara Allana Poego.

Większość twórców osadza jednak swe opowieści w realiach znanych czytelnikowi z doświadczenia pozatekstowego. Rozwiązanie to, jakkolwiek dość typowe, pozwala na intensyfikację odczuć dzięki sugestii, że to, czego jesteśmy świadkami jako czytelnicy, może potencjalnie wtargnąć w nasze życie. Owszem – i to kolejna cecha wspólna opowiadań zebranych w „Gorefikacjach III” – humor tu obecny nieco łagodzi owo odczucie, jego rola tworzenia dystansu jest jednakże pozorna. Reductio ad absurdum ukazywanych sytuacji nie tyle bowiem „rozbraja” je, co potęguje odczuwaną grozę (tym bardziej, że reprezentowany w antologii humor należy do najczarniejszego z czarnych).

5 out of 6 stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Gorefikacje III
Wydawca: Dom Horroru (2018)
Ilość stron: 300

Polecamy także