Literatura

Gustav Meyrink – Golem

Opublikował

dnia

golem zysk

Zysk i S-ka coraz bardziej jawi się jako oficyna, w której osoby odpowiedzialne za politykę wydawniczą nie wahają się przed podjęciem ryzykownych (z perspektywy rynkowej) decyzji, przedkładając nad pewny sukces finansowy udostępnianie klasyki literatury niesamowitej. Czymże innym bowiem tłumaczyć – w dobie powszechnego pędu za kolejnymi wcieleniami nadprzyrodzonych kochanków bądź wyzwolonymi obyczajowo czarownicami – powrót do najszlachetniejszych źródeł europejskiej fantastyki grozy? Już sama decyzja, aby przypomnieć nie wznawiane od dawna „opowieści z dreszczykiem” autorstwa pisarzy, o których trudno dziś znaleźć informacje poza specjalistycznymi kompendiami, zasługuje na uznanie. Tym bardziej, jeśli jednym z autorów jest Gustav Meyrink, zaś przypomnianym arcydziełem – powieść „Golem”.

Utwór, jedynie luźno związany ze średniowieczną legendą o istocie stworzonej przez rabina Löeva Ben Becalela, pozostaje świadectwem intelektualnego klimatu swoich czasów. Naznaczona świadomością kresu belle epoque, definitywnie zakończonej wybuchem I wojny światowej, napisana została w okresie narastających tendencji kulturowych, które z czasem doprowadziły do wyłonienia się ekspresjonizmu jako osobnego nurtu sztuki. Można by zresztą zastanawiać się, do jakiego stopnia znamienna dla przełomu XIX i XX wieku fascynacja okultyzmem i magią, a zarazem rozwojem techniki wpłynęła na ekspresjonistów, a pośrednio również na powieść Meyrinka. Tym niemniej, ów szczególny czas artystycznego fermentu wycisnął na „Golemie” niezatarte piętno, sprawiając, że i dziś wiele ze scen – łącznie z wątkiem znalezionego kapelusza i przewrotnym epilogiem – zapada w pamięć; niemała w tym zasługa tłumacza, potrafiącego celnie oddać niepokojący nastrój praskich zaułków, zamieszkanych przez osobliwe indywidua. Labirynty praskiego getta to sceneria wędrówki głównego bohater poprzez światy; staje się ona możliwa za sprawą oddanej mu do naprawy magicznej księgi, której przypadkowo staje się czytelnikiem.

Opracowanie edytorskie książki, podobnie zresztą, jak w wypadku pozostałym tomów współtworzących kanon fantastyki grozy, pozostaje bez zarzutów. Sztywne okładki, chronione przez obwoluty opatrzone wysmakowaną estetycznie szatą graficzną, szyty grzbiet i przyjazna czytelnikowi czcionka pozostają świadectwem szacunku dla sztuki edytorskiej i samego utworu. Do pełni satysfakcji płynącej z kontaktu z książką, traktowaną jako dzieło sztuki, zabrakło jedynie wszytej zakładki; być może też Wydawnictwo powinno zastanowić się nad logo, dzięki któremu tak wyjątkowy (treściowo, ale i edytorsko) cykl stałby się jeszcze łatwiej rozpoznawalny. Tym bardziej, że oprócz trudno już dostępnej „Biblioteki grozy” toruńskiego Wydawnictwa C&T jest to jedyna seria na polskim rynku czytelniczym, pozwalająca na powrót do początków nowoczesnej fantastyki niesamowitej.

6 out of 6 stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Gustav Meyrink – Golem
Tytuł oryginalny: Der Golem
Tłumaczenie: Jerzy Łoziński
Wydawca: Zysk i S-ka (2015)
Liczba stron: 275

Polecamy także