Film

Han Solo: Gwiezdne wojny – historie. (DVD / Blu-Ray)

dnia

Han Solo jest, zaraz po Lordzie Vaderze, jednym z najbardziej charakterystycznych bohaterów świata „Gwiezdnych Wojen”. W zasadzie wszyscy go uwielbiają, a powtarzane w koło hasła: „Han strzelił pierwszy”, świadczą jedynie o tym jaką krzywdę fanom i tej postaci, zrobiły zmiany wprowadzone po latach od premiery do filmów, w których bohater występuje. Ten gwiezdny łobuz miał przecież na zawsze pozostać niegrzecznym i niesfornym bohaterem o niejednoznacznej osobowości. Kilka miesięcy temu swoją kinową premierę miał film-satelitka (z serii „Gwiezdne wojny – historie”), który miał przybliżyć widzom historię tego, jak Han został Solo, i kim był zanim zobrazował go na ekranie Harrison Ford. Od kilku dni natomiast możemy się cieszyć tym filmem we własnych domach, tylko czy jest to uciecha pełnowartościowa?

Już na wstępie zwrócę Waszą uwagę na fakt, że filmy tego typu (z obniżoną kategorią wiekową) zazwyczaj są w kinach dubbingowane, i nie przeszkadzałoby mi to gdyby nie drugi fakt… mianowicie kiedy dzieła te trafiają na nośniki DVD czy Blu-Ray, z reguły jedyne dostępne możliwości językowe to również polski dubbing lub napisy (ja oglądam w wersji oryginalnej, ale wiele osób woli lektora, a dubbing, w większości przypadków, są w stanie zaakceptować jedynie małoletni zasiadający do seansu). Nie inaczej jest w przypadku „Hana Solo”, dlatego zalecam oglądanie tego filmu w wersji oryginalnej, a nie dubbingowanej.

Czy obejrzenie historii Hana zmieniło mój sposób postrzegania tej postaci? Być może w niewielkim stopniu. Twórcom udało się wykrzesać z (wcielającego się w tytułową rolę) Aldena Ehrenreicha charyzmę i lekkość dowcipu, które serował na ekranie Ford. Jednak młody Solo to przede wszystkim nieco naiwny dzieciak o dobrym sercu, choć podczas rozwoju akcji, w bohaterze zachodzą pewne zmiany, które ostatecznie mogą w przyszłości procentować ukształtowaniem postaci Hana Solo, jakiego znamy z pierwszych części „Gwiezdnych Wojen”. Emilia Clarke w roli młodzieńczej miłości bohatera wypada niestety tak samo słabo, jak w roli Sary Connor („Terminator Genisys”). To urocza i bardzo dziewczęca aktorka, która niestety sprawdza się dużo lepiej w rolach słodziutkich dziewczynek (i jedynym wyłamaniem tego zdaje się być rola Daenerys z „Gry o tron”), aniżeli sprytnych i walecznych heroin. Doskonale ogląda się za to Woodiego Harrelsona, czy też Donalda Glovera w roli Lando. Także można z czystym sumieniem podsumować, że „Han Solo” to film bohaterów drugoplanowych.

Jako film przygodowy dzieło Rona Howarda sprawdza się doskonale, uniwersum jest wspaniale przedstawione, a wątki fabularne potrafią zaciekawić. Jako kolejna część serii „Gwiezdne wojny – historie” „Solo” wypada chyba nieco słabiej niż „Rogue One”, chociaż tutaj mieliśmy z towarzyszem seansu nieco rozbieżne opinie. Pozostaje więc pytanie jak ten film sprawdza się, jako prezentacja postaci tytułowego bohatera? Moim zdaniem całkiem nieźle, ale „gwiezdnowojni ultrasi” na pewno będą narzekać. Tym bardziej, że ta produkcja to Disney pełną gębą, dlatego właśnie ten „Han” sprawdzi się przede wszystkim, jako seans rodzinny. Można było spodziewać się, że nie będzie tutaj sukcesu kasowego, bo większość fanów uniwersum pytała: „po co światu nowy Han Solo?”, a jednak jest to przyjemna i rozrywkowa produkcja, która niestety nie zwojuje zbyt wiele na rynku kinematograficznym, nie wybije się również na czoło najlepszych filmów tworzących bogatą rzeczywistość „Gwiezdnych Wojen”, ale skoro ten film powstał, to czemu mielibyście go nie zobaczyć? Ja nie widzę powodu, dlatego do seansu zachęcam.

 

 

Recenzentka: Żaneta Fuzja Krawczugo

Han Solo
Tytuł oryginalny: Solo
Kraj: USA (2018)
Reżyseria: Ron Howard
Obsada: Alden Ehrenreich, Emilia Clarke, Donald Glover, Joonas Suotamo
Dystrybutor: Galapagos
Żaneta

Czyta, ogląda i wącha książki a także pracuje w ich otoczeniu. W szafie trzyma plecak spakowany na wypadek ewentualnej apokalipsy (najlepiej zombie). W wolnych chwilach wychowuje psa i uprawia kuking, czyli zamęcza domowników i internety swoim gotowaniem.

Polecamy także