Literatura

Marcin Melon – Kōmisorz Hanusik: Umrzik we szranku

Opublikował

dnia

umrzik we szranku

Marcin Melon konsekwentnie dba, aby Achim Hanusik pozostał wierny śląskiemu dialektowi, a narrator opowiadający o perypetiach dzielnego policjanta opisywał je w zgodzie z nakreślonymi realiami świata przedstawionego w „ślonskom godce”. Niby zatem mamy to samo, ale nie tak samo, zatem ci, którzy zdążyli rozmiłować sie zarówno w śląskiej gwarze, jak i twórczości Melona, nie poczują zawodu. Również miłośnicy opowieści z suspensem nie powinni czuć sie zawiedzeni, podobnie jak ci, którym bliski jest nastrój znamienny dla amerykańskiego „czarnego kryminału” oraz wielorako motywowane gry kulturowe z obecnymi w popkulturze wątkami fabularnymi i postaciami (np. femme fatale). Nie zabraknie oczywiście również zabaw powiedzeniami i konfrontacji zdroworozsądkowego komisarza z rzeczywistością, której nie sposób pojąć rozumem.

„Komisorz Hanusik. Umrzik we szranku” to czwarta już odsłona przygód tytułowego funkcjonariusza. Rozpoczęte w 2014 roku doczekały się obecnie nie tylko kontynuacji w wersji papierowej, ale elektronicznej oraz audiobooka. Tym, co odróżnia najnowszy tom przygód Achima Hanusika od pierwszej odsłony cyklu, jest nie tylko zwiększenie objętości opowiadań kosztem ich ilości, ale i odmienny rozkład akcentów fabularnych; w mniejszym stopniu też pojawiają się wątki nadnaturalne, jakkolwiek i one odgrywają dość istotną rolę w rozwoju toku akcji. Więcej natomiast jest obrazów śląskiej codzienności, zarówno tej związanej ze specyfiką regionu, jak i bezpośrednio dotyczącej głównych bohaterów cyklu; pojawiają się też niby-ludowe przyśpiewki („Umrzyk we szranku”). Zmienia się też nastrój kolejnych opowieści, w których nie brak – niczym w tomie „Komisorz Hanusik” – wprawdzie sytuacyjnego ludowego humoru, ale pojawia się też namysł nad funkcjonowaniem legend w życiu społeczności („Widerholung” zbliżony jest pod tym względem do „Ostatnio akcyjo Hajnela Marasa” z pierwszego tomu cyklu), zaś dylematy etyczne, przed którymi staje protagonista, zmuszają czytelnika do zastanowienia się nad kwestiami dalece wykraczającymi poza wykreowany dotąd świat („Made in Hameryka”).

Z pewnością nie można najnowszego tomu przygód Hanusika określić – na wzór inicjującego cykl – jako komedii kryminalnej (i w odniesieniu do tamtego przywoływany tu termin bywał zresztą problematyczny). Jeśli nawet bowiem pojawiają się akcenty humorystyczne, mają one ograniczoną wartość ludyczną i stanowią raczej konsekwencję ludowego postrzegania i wartościowania rzeczywistości, nie zaś celowych zabiegów autora, zmierzającego do wyeksponowania tego, co śmieszne, bądź uczynienia fabuły pretekstem do zaprezentowani serii gagów.

Kierunek, jaki obrał pisarz zdaje się sugerować, iż powinniśmy oczekiwać pierwszej w cyklu historii o Achimie Hanusiku powieści. Nie byłby to oczywiście pierwszy napisany po śląsku kryminał w tym gatunku (w 2015 ukazała się „Silesia Noir” Marcina Szewczyka – również nakładem Silesia Progress), jednak dłuższa forma literacka umożliwiłaby Melonowi pogłębienie obrazu świata przedstawionego, zaś czytelnikom dałoby okazję do zobaczenia, w jaki sposób pisarz poradzi z dłuższą formą. Bo w to, że snucie krótkich opowieści nie nastręcza mu żadnych problemów, nie wątpi nikt, kto miał okazję zapoznać się z opublikowanymi dotychczas tomami przygód komisarza Hanusika.

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Marcin Melon – Kōmisorz Hanusik: Umrzik we szranku
Wydawca: Silesia Progress (2017)
Liczba stron: 208

Adam Mazurkiewicz

Z powołania i zamiłowania krytyczny czytelnik fantastyki i kryminału we wszystkich odcieniach. W chwilach, gdy nie czyta gotuje. Z zasady nie bierze udziału w życiu mediów społecznościowych, a mimo to nie czuje się wyalienowany.

Polecamy także