Literatura

Jacek Paprocki – Polowanie

Opublikował

dnia

polowanie big

Polska prowincja, seryjny morderca i policjant na życiowym zakręcie – tak w skrócie wygląda przepis Jacka Paprockiego na powieść kryminalną. Istota owego konceptu tkwi bowiem nie w oryginalności scenerii bądź doboru postaci, lecz w sposobie wykorzystania tego, co czytelnikowi jest dobrze znane. Przecież kryminał to gatunek mocno schematyczny i – pozornie – owa konwencjonalizacja staje się niemożliwa do przełamania. Tym samym inwencja autora zazwyczaj skierowana jest nie tyle na dekonstrukcję schematu fabularnego (choć „antykryminały” pojawiają się i mają swych zagorzałych miłośników), lecz taką rekonfigurację elementów składowych, aby możliwe stało się wykorzystanie ich w nowy sposób.

Nie inaczej postąpił Paprocki jako autor „Polowania”, które jest powieściowym debiutem tego uznanego twórcy nagradzanych opowiadań i tekstów piosenek. Być może świadomość, iż nie mamy do czynienia z „pełnym” debiutem nakazuje spojrzeć na „Polowanie” jako na próbę poszukiwań nowych środków artystycznego wyrazu. Jednakże i w tym wypadku trudno powieść tę ocenić w sposób jednoznaczny. Jak na kryminał nazbyt rozbudowany jest w utworze wątek romansowy; z kolei jako romans powieść też „nie sprawdza się”, bowiem nazbyt wiele w niej szczegółów obyczajowych niezwiązanych z głównym wątkiem zauroczenia sobą protagonistów. Jednocześnie zaś, jak na powieść obyczajową, realia zostały potraktowane zbyt powierzchownie. W konsekwencji otrzymujemy gatunkowy „miszmasz”.

Zarazem trudno odmówić „Polowaniu” jednego: powieść realizuje schemat fabularny właściwy dla literatury kryminalnej, zarazem przekraczając go w zakresie wykorzystywanych rozwiązań. Niezbyt często bowiem spotykamy w rodzimej twórczości sytuację, w której śledztwo prowadzone jest dwutorowe przez konkurujących ze sobą detektywów: oficjalnego, związanego z organami ścigania i samozwańczego, który upatruje w nim szansy na sensacyjny materiał na artykuł do gazety. Oba dochodzenia – policyjne i dziennikarskie – prowadzone są równolegle, a jednocześnie uzupełniają sie wzajemnie tak, że czytelnik ma okazję nie tylko konfrontować postępy w śledztwie obu bohaterów, ale i uzupełnia swą wiedzę o szczegóły nieznane każdemu z nich z osobna. Takie rozwiązanie dynamizuje akcję, pozwalając zarazem wybrać osobę, której chcemy kibicować (jakkolwiek dodajmy, iż od początku policjant znajduje się na uprzywilejowanej pozycji; trudno bowiem w pełni identyfikować sie z rozpustnym, pijanym dziennikarzem). Co ciekawe, Paprocki odwołuje się do czytelniczej empatii nie tylko w odniesieniu do protagonistów, ale i innych postaci – w tym ofiar seryjnego zabójcy. Poznajemy ich przeszłość i koleje nie zawsze łatwego życia; kilkukrotnie też autorowi udaje się wzbudzić w czytelniku sympatię dla nich. Zabieg to oczywiście znany i nie warto byłoby o nim wspominać, gdyby nie to, że pisarz wykorzystuje go w przewrotny sposób: oto bowiem okazuje się, że żadna z ofiar nie była bez winy, zaś najbardziej pokrzywdzonymi są nie ci, którzy zginęli z rąk mordercy, lecz on sam.

Obrane przez artystę rozwiązanie nakazuje spojrzeć na „Polowanie” jako na utwór szczególny, bowiem podejmujący kwestię moralnej odpowiedzialności za zło, nawet wówczas, gdy zostaje ono wyrządzone bezwiednie.

4 Stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Jacek Paprocki – Polowanie
Wydawca: Zysk – S-ka (2016)
Liczba stron: 400

Adam Mazurkiewicz
Z powołania i zamiłowania krytyczny czytelnik fantastyki i kryminału we wszystkich odcieniach. W chwilach, gdy nie czyta gotuje. Z zasady nie bierze udziału w życiu mediów społecznościowych, a mimo to nie czuje się wyalienowany.

Polecamy także