Literatura

Laura Marshall – Dawna znajoma

Opublikował

dnia

Pozornie opowieść Marshall ma wszystko co konieczne, aby stać się dobrym thrillerem: tajemnicę z przeszłości, wpływającą na współczesność bohaterów; ich mroczne sekrety; obrazy codzienności, w której osadzona została fabuła. A jednak czegoś zabrakło; czegoś, co sprawia, że choćby — podobną fabularnie — „Dziewczynę w lodzie” (2016; wydanie pol. 2016) Roberta Bryndzy (mimo iż nie jest to przecież powieść artystycznie doskonała) czyta się z autentycznym zainteresowaniem, czego nie sposób doświadczyć podczas lektury „Dawnej znajomej”.

Być może u źródeł owego czytelniczego niedosytu w powieści Marshall leży brak pogłębionego zakorzenienia w społeczno-kulturowej rzeczywistości, będącej sceneria fabuły. Wielka Brytania w „Dawnej znajomej”, niezależnie od tego, czy w wydaniu małomiasteczkowym, czy jako stołeczna metropolia, pozostaje na tyle niedookreślona, że akcja opowieści mogłaby rozgrywać się w dowolnym kraju Zachodu. Równie niedookreśleni są bohaterowie, których przygody obserwujemy: podczas lektury mamy nieodparte wrażenie, że różnią ich od siebie jedynie przydzielone role fabularne. A szkoda, bo to właśnie rys psychologiczny bohaterów pozwala twórcy dreszczowca nie tylko na zróżnicowanie bohaterów, ale i stopniowanie napięcia, niezbędnego do utrzymania dramaturgii akcji.

Tym bardziej, że fabuła jest — zgodnie ze sztuką pisarską — przepełniona gwałtownymi zwrotami akcji, zaś wydarzenia naświetlane są z różnych punktów widzenia. Tym samym ich wykładnia przestaje być jednoznaczna i oczywista, a im więcej dowiadujemy się o przeszłości poszczególnych bohaterów, tym mniejszą mamy pewność co do szczerości ich intencji. W tej sytuacji jednakże na autorze spoczywa tym większa odpowiedzialność za misterność konstrukcji zdarzeń i stopniowanie informacji tak, aby odbiorca nie mógł przed czasem domyśleć się rozwiązania. Tej umiejętności autorce „Dawnej znajomej” wprawdzie w nie zabrakło, jednak nie zawsze wykorzystywany schemat został sfunkcjonalizowany. Zapewne dlatego potencjalnie najbardziej interesujący wątek „podmiany osoby” nie został wykorzystany w sposób, który mógłby zadowolić miłośników dreszczowców. Tym bardziej, że został on podwojony, toteż rozwiązanie zagadki tożsamości jednej z osób ułatwia odkrycie, kim jest inna. I nie pomaga w zachowaniu tajemnicy wprowadzenie fałszywego tropu, jakkolwiek wprowadza on — w pełni zresztą z zamierzeniem pisarki — niejaką konfuzję. Zaskoczenie to trwa jednak zbyt krotko, by mogło wpłynąć na odczytanie całości.

A jednak trudno uznać powieść Marshall za w pełni nieudaną. Jest w niej nuta bezsilności, znana zapewne wielu czytelnikom z doświadczenia pozalekturowego: wrażenie osaczenia przez narzędzia nowych mediów, nawet jeśli ma on ku temu niewielkie realne podstawy, to przecież codzienność w świecie poddanym dyktatowi cyfrowych technologii. Wszechobecność Facebooka i związany z nim nieunikniony ekshibicjonizm emocjonalny to z pewnością zjawisko nieobce naszej rzeczywistości — ma tego świadomość każdy, kto choć raz bezrefleksyjnie zamieścił informacje o sobie, czego potem zdarzyło mu się żałować. Dlatego, mimo niezbyt fortunnych rozwiązań, warto powieść Marshall przeczytać — nawet jeśli nie sposób uznać jej lektury za w pełni satysfakcjonującą.

4 out of 6 stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Laura Marshall – Dawna znajoma
Tytuł oryginalny: Friend Request
Tłumaczenie: Joanna Grabarek
Wydawca: Filia (2018)
Liczba stron: 412

Polecamy także