Literatura

Marcin Melon – Kōmisorz Hanusik

Opublikował

dnia

hanusik

Jest przestępstwo, zbrodniarz i policjant, czyli klasyczny trójkąt, bez którego nie może obyć się żaden kryminał. Jest też wyrazisty główny bohater o nieuporządkowanym życiu uczuciowym i borykający się z alkoholizmem. I jeszcze śląska sceneria kolejnych dochodzeń oraz pojawiające się istoty nadnaturalne, niczym w nurcie urban fantasy, mieszkające pośród ludzi, nie zawsze świadomych ich obecności, usiłujące dostosować swe bytowanie do zmieniających się warunków.

Tym, co decyduje o wyjątkowości cyklu Marcina Melona na tle rodzimej literatury sensacyjno-kryminalnej nie jest zatem „zmieszanie” różnych gatunków literatury popularnej (to zabieg coraz częstszy), ani nawet sięgnięcie (co zdarza się też często, zwłaszcza ostatnio) do rodzimej demonologii. Szczególne miejsce cyklowi opowieści o Achimie Hanusiku wyznacza sposób, w jaki autor wykorzystuje regionalną odrębność Śląska, wyrażającą się nie tylko własnym monstruarium, ale przede wszystkim osobnym dialektem (nie miejsce tu na spory, czy mamy do czynienia z mozaiką gwar, czy — jak chcą zwolennicy autonomii Śląska — osobnym językiem). Stylizacja ta ma charakter totalny, zatem czytający nie odczuwa rozdźwięku pomiędzy językiem narracji i dialogów. Pisarz jest zresztą konsekwentnie wierny przyjętym założeniom językowej kreacji świata przedstawionego, toteż mieszkańcy Wielkiej Brytanii porozumiewają się po angielsku (tłumaczenie na śląski dialekt w przypisach), zaś gorole mówią ogólną polszczyzną.

Co więcej: ponieważ antagonistami tytułowego protagonisty zbioru są istoty znane ze śląskich legend (pomieszczonych choćby przez Aleksandra Widerę w tomie „Zemsta utopca”, 1988), całość w harmonijny sposób współtworzy „inną rzeczywistość”. Jest to zarazem świat pokrewny tyleż baśniowemu, co utrzymanemu w konwencji realizmu magicznego o proweniencji ludowej. Taka jednorodna w swych założeniach kreacja świata, integrująca wszystkie jego elementy, pozostaje — nawet na tle obserwowanego odrodzenia zainteresowania prasłowiańskimi wierzeniami — unikalną propozycją artystyczną.

Zarazem artystyczny wybór Melona wymusza na odbiorcy nabycia szczególnych, określonych kompetencji językowych, związanych z koniecznością dobrej orientacji w gwarowym słownictwie. „Komisorz Hanusik” nie jest bowiem napisany imitacją dialektu śląskiego, lecz „ślonskom godkom”. Ta zaś dla większości miłośników „opowieści o zbrodni i karze” pozostaje zrozumiałą w małym stopniu, bez specjalistycznych słowników na podorędziu; na szczęście takowe są do znalezienia w sieci internetowej. I nawet jeśli nie zawierają całego słownictwa, potrzebnego do odczucia satysfakcji płynącej z lektury utworów Melona, przydają się, gdy napotykamy wyraz, którego nie sposób zrozumieć dzięki kontekstowi, w jakim się znajduje.

Jednakże odrębność gwary śląskiej i jej niezbyt powszechna poza regionem znajomość to zaledwie elementarna bariera, potencjalnie uniemożliwiająca dostrzeżenie pełni kreacji świata przedstawionego utworów. Jest ona też najłatwiejsza do pokonania. O wiele trudniej bowiem przeniknąć niuanse wierzeń ludowych i wyobraźni demonologicznej, która legła u podstaw artystycznej kreacji. Tu nie wystarcza już okazjonalne sięgnięcie do słownika. Zanim przeto zaczniemy czytać o perypetiach Hanusika z utopcami, połednicami i odmieńcami (na Śląsku zwanymi podciepami), tudzież innymi monstrami z ludowej wyobraźni, warto poświęcić czas na zapoznanie się z podstawowymi kompendiami na ich temat (np. pracami Leonarda Pełki, Bohdana Baranowskiego oraz Barbary i Adama Podgórskich). Na szczęście autor, zdając sobie sprawę z potencjalnych utrudnień, zamieszcza na końcu tomu komentarz (tym razem w ogólnej polszczyźnie), w którym wyjaśnia ludowe źródła inspiracji demonicznych postaci w kolejnych opowiadaniach.

W sytuacji dominacji rynkowej podaży nad popytem (również w sferze literatury) można zadać pytanie, czy istotnie warto inwestować czas i wysiłek intelektualny w przygotowania do lektury niewielkiego objętościowo tomu, skoro można przeznaczyć go na czytanie opowieści kryminalnych nie wymagających tak specjalistycznego przygotowania. Biorąc jednak pod uwagę artystyczną propozycję Melona, odpowiedź wydaje się oczywista.

6 Stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Marcin Melon – Kōmisorz Hanusik
Wydawca: Silesia Progress (2014)
Liczba stron: 222

Adam Mazurkiewicz
Z powołania i zamiłowania krytyczny czytelnik fantastyki i kryminału we wszystkich odcieniach. W chwilach, gdy nie czyta gotuje. Z zasady nie bierze udziału w życiu mediów społecznościowych, a mimo to nie czuje się wyalienowany.

Polecamy także