Literatura

Marek Stelar – Niepamięć

Opublikował

dnia

Marek Stelar to autor znany tyleż miłośnikom kryminału, co szczecinianom, szczególnie zaś miłośnikom literackich obrazów tego nadodrzańskiego grodu. Toteż nie dziwi, że jego najnowsza powieść — „Niepamięć” (2017) — należy do opowieści „o zbrodni i karze”, rozgrywających się właśnie w Szczecinie. Utwór ten otwiera zarazem cykl „Suder”, którego głównym bohaterem a zarazem pierwszoosobowym narratorem jest tytułowy pracownik policji.

Poznajemy go w chwili, gdy kończy dotychczasowe życie i usiłuje odnaleźć się w nowej roli na skutek dramatycznych zdarzeń. To pierwszy rys charakteru, który wyróżnia protagonistę Stelara spośród kreacji innych bohaterów. Nie jest on po prostu kimś na życiowym „zakręcie”, a i jedynie do pewnego stopnia kimś „po przejściach”, kto usiłuje skleić rozbite życie. Suder — na skutek tragicznych okoliczności — zmuszony jest zacząć wszystko od nowa: po zamachu, którego ofiarą stał się wraz z rodziną, uczy się egzystować nie tylko na poziomie społecznym, radząc sobie z traumą ocalałego; doznane uszkodzenia sprawiają, że zmuszony jest też na nowo uczyć się funkcjonowania w wymiarze fizycznym, zaczynając od rehabilitacji, umożliwiającej mu poruszanie się o własnych siłach. Z kolei wybiórcza utrata pamięci utrudnia mu wykonywanie zawodu i sprawia, że prywatne śledztwo, którego podejmuje się w związku ze śmiercią najbliższych, prowadzi opierając się przede wszystkim na intuicji, nie faktach. To zaś, że dochodzi do jakichkolwiek wniosków bez wsparcia aparatu służbowego (a niekiedy wbrew niemu) może stanowić ciekawy rys do portretu bohatera, posiłkującego się — zgodnie z najlepszą tradycją gatunku — niczym Herkules Poirot „małymi, szarymi komórkami”.

Potencjalnie takie rozwiązanie, sprawdzające się z pewnością w krótkiej formie prozatorskiej (choćby w tomie „Dwanaście prac Herkulesa” Agathy Christie, 1947; wydanie pol. 1988), niekoniecznie musi być równie efektownie wykorzystane w powieści, jakkolwiek i tych nie brakuje w dorobku przywołanej tu pisarki. Wydaje się zresztą, że Stelar nie chciał powielać pomysłu na detektywa Christie (kolejny Poirot nie byłby zresztą równie udany, co pierwowzór); zbyt wiele też w utworze jest uchybień wobec kodeksu S. S. van Dine`a [właśc. Willarda Huntingtona Wrighta] (1928), regulującego sposób konstruowania intrygi w klasycznym kryminale (najbardziej znaczący jest pod tym względem wątek znamienia). Z pewnością zaś ważniejsza od metodologii śledztwa okazuje się w „Niepamięci” codzienność, z którą bohater zmaga się, usiłując ułożyć ją na nowo po traumie. I tu właśnie można zaobserwować słabość autora do swego bohatera, która przeistacza się w słabość literackiej kreacji, a szerzej — powieści.

Wydaje się, że Stelar po prostu nazbyt polubił swego bohatera; nie jest to wprawdzie nic nagannego, jednakże bardzo utrudnia stawianie protagonisty przed wyzwaniami, które uwiarygodniłyby kreację tej postaci w oczach czytelnika, a tym samym stworzyły silniejszą więź empatyczną (toteż wszelkie uwagi na temat własnego stanu psychicznego i fizycznego protagonisty pozostają raczej w sferze deklaratywnej). Tym bardziej, że dość obszerne partie inicjujące powieściową intrygę stały się dla autora — zgodnie z duchem skandynawskiej szkoły pisania kryminałów — pretekstem do ukazania Sudera jako ojca nie umiejącego poradzić sobie z faktem dorastania własnej córki i jej przemiany z dziecka w kobietę. Toteż miejmy nadzieję, że podczas prac nad kolejnymi tomami cyklu pisarz choć trochę zrewiduje swój stosunek do bohatera, co pozwoli mu nie tylko na pogłębienie jego wizerunku psychologicznego, ale i uczynienie artystycznej kreacji bardziej wiarygodną.

4 out of 6 stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Marek Stelar – Niepamięć
Wydawca: Filia (2017)
Ilość stron: 434

Polecamy także