Literatura

Michael Dobbs – Wojna Winstona

Opublikował

dnia

bestia

Premier Neville Chamberlain w glorii chwały wraca z konferencji w Monachium, na której Hitler dostał to, co chciał: niemieckojęzyczną część Czechosłowacji. Premier Wielkiej Brytanii ma powody do zadowolenia: udało mu się uratować pokój na świecie, czyli w Wielkiej Brytanii – ale to chyba żadna różnica. Fakt, iż stało się to kosztem jakichś ludzi z dalekiego kraju, o których nic nie wiemy, nie ma znaczenia. Hitler dostał to, co chciał, i tym się z pewnością zadowoli, a więc wojny nie będzie, dzielni brytyjscy chłopcy nie będą ginąć na froncie, a na ich domy nie będą spadać bomby wrogich wojsk. Odmiennego zdania jest Winston Churchill, przeciwnik polityczny Chamberlaina, który obawia się, że przywódca III Rzeszy na fragmencie Czechosłowacji nie poprzestanie. Rozpoczyna więc swoją wojnę o pokonanie mocarstwowych zapędów Hitlera. By jednak stoczyć tę wojnę, musi wygrać inną: o fotel premiera Wielkiej Brytanii. W starciu tym obaj rywale: urzędujący premier i pierwszy lord admiralicji nie zawahają się użyć żadnych środków. Tego drugiego wspierać będą pozornie nic nie znaczące postaci: fryzjer, prostytutka i rosyjski szpieg.

Wprawdzie wszyscy bohaterowie, podobnie jak i tło zdarzeń, są jak najbardziej autentyczne, o „Wojnie Winstona” Michaela Dobbsa trudno jednak mówić jako o powieści historycznej. Zbyt mało powszechnie dostępnej dokumentacji dotyczącej kulisów polityki Wielkiej Brytanii tamtego okresu sprawia, że wyobraźnia autora ma duże pole do popisu. Kto czytał debiutancką powieść brytyjskiego polityka i pisarza, ten już wie, że wyobraźni mu nie brakuje. Podobnie jak wprawy w tworzeniu przekonujących postaci – nieważne, czy odgrywają one pierwszo- czy drugoplanową rolę, czy pojawiają się jedynie epizodycznie.

Fabuła debiutanckiej powieść Dobbsa „House of Cards” rozpoczyna się, kiedy urzędujący premier wstrzymuje się od podjęcia jakichkolwiek działań wtedy, gdy sytuacje wymaga działania, kończy zaś objęciem stanowiska przez jego ambitnego rywala. Tego samego schematu trzyma się pisarz w „Wojnie Winstona”. Można dzięki temu odnieść wrażenie, że „Wojna Winstona” to po prostu kolejna powieść o kulisach zdobywania władzy, że pewne procesy zawsze, bez względu na okres historyczny, przebiegają tak samo. Można też – że tak naprawdę to kariera polityczna Winstona Churchilla stanowiła inspirację dla postaci Francisa Urquharta.

Bez względu na to, jak można by odbierać „Wojnę Winstona”, zdecydowanie warto zapoznać się z tą powieścią. Choćby po to, żeby na pewne wydarzenia, o których uczą nas na lekcjach historii, spojrzeć z innej perspektywy i żeby zrozumieć, że tak naprawdę jakiekolwiek gwarancje udzielone przez silne państwo państwu słabszemu nic nie znaczą.

Recenzent: Jagoda Mazur

Michael Dobbs – Wojna Winstona
Tytuł oryginalny: Winston’s War
Tłumaczenie: Anna Gralak
Wydawca: Znak Literanova (2017)
Liczba stron: 560
Jagoda Mazur

Uzależniona od książek. Kiedy tylko może, czyta. Kiedy nie może czytać – słucha audiobooków. Kiedy nie czyta ani nie słucha, pisze. O książkach i audiobookach.

Polecamy także