Literatura

Michael Robotham – Raj nie istnieje

dnia

Dwa wspaniale nakreślone charaktery; dwie zupełnie różne historie, które się przeplatają; dwie poruszające tragedie, powiązane ze sobą… „Raj nie istnieje” Michaela Robothama, to thriller który tak naprawdę jest świetnym, trzymającym w napięciu dramatem psychologicznym, od którego trudno się oderwać, nawet jeśli w pewnym momencie można zacząć przewidywać, jak będzie wyglądał finał tej historii. Fabuła nie należy do odkrywczych ale dawno nie czytałam książki, w której bohaterowie byliby tak intrygująco wieloznaczni, a ich opowieści tak zwyczajnie bliskie sercu i rzeczywistości.

Agathę i Meghan dzieli wszystko, a jednak w jakiś przedziwny sposób losy tych kobiet splatają się. Agatha marzy o wszystkim tym co ma Meghan, a to marzenie wkrótce może się spełnić. Meghan ma wszystko o czym można marzyć kobieta, a jednak pod całym tym lukrem skrywa się kilka przygnębiających tajemnic. Żadna z nich nie jest całkowicie szczęśliwa, choć jedna z nich miała w życiu więcej szczęścia, a może to wcale nie jest takie proste?

Czytelnicy mają okazję poznać perspektywę obu bohaterek, dzięki czemu łatwiej jest im zrozumieć motywacje kobiet. Książce dalece do typowych kryminałów, czy thrillerów choć początkowe rozdziały w jakimś stopniu utrzymują sedno fabuły w tajemnicy, co potęguje napięcie. Niemniej jednak, będąc szczerą, muszę napisać jasno, że „Raj nie istnieje” to przede wszystkim literacki dramat, opowiadający o tym, jak wielką pułapką są dla nas nasze własne pragnienia. To naprawdę poruszająca, ale jednak mało zagadkowa historia, której największym walorem są genialne postaci, świetny język i sposób prowadzenia opowieści. To jedna z tych książek, które nie przebijają się na bestsellerową czołówkę, za to godnie plasują się wśród powieści, które bezwzględnie warto przeczytać.

Ważne jest także to, że powieść zmusza do refleksji, do zastanowienia się nad tym jak dzieciństwo i przykre doświadczenia wpływają na nasze życie, a być może nawet na temat presji społecznej dotyczącej bycia matką i spełniania odpowiedniej roli. Warto również, w tym kontekście, zwrócić uwagę na zachowanie męża Meghan, który obarcza winą za „nieplanowaną” trzecią ciążę, właśnie ją. Kobiety, które nie mają dzieci są temu winne, i te które zachodzą w ciążę też są same temu winne. Uwikłanie bohaterek w dodatkowe wątki ubarwia akcję i podkręca napiętą atmosferę, wyczuwalną z każdym kolejnym rozdziałem.

„Raj nie istnieje” to jedna z ciekawszych lektur pierwszego kwartału roku 2018. To naprawdę wciągająca, trzymająca w napięciu i warta poznania książka. Jedna z tych, które pod popkulturową, rozrywkową formą skrywają mądrości i kwestie, które po prostu trzeba przemyśleć.

Recenzentka: Żaneta „Fuzja” Krawczugo

Michael Robotham – Raj nie istnieje
Tytuł oryginalny: The Secrets She Keeps
Tłumaczenie: Katarzyna Ciążyńska
Wydawca: HarperCollins (2018)
Liczba stron: 480
Żaneta

Czyta, ogląda i wącha książki a także pracuje w ich otoczeniu. W szafie trzyma plecak spakowany na wypadek ewentualnej apokalipsy (najlepiej zombie). W wolnych chwilach wychowuje psa i uprawia kuking, czyli zamęcza domowników i internety swoim gotowaniem.

Polecamy także