Film

Nowy początek

dnia

„Nowy początek” – film zrealizowany na podstawie znakomitego opowiadania Teda Chianga „Krótka historia Twojego życia” – szybko został okrzyknięty arcydziełem kina fantastycznego. I choc to film znakomity, to jednak nie pokusiłbym się o tak górnolotne określenie. Znaczące jest jednak to, że doskonale wpisuje się w nową estetykę kina sf, jaką dało się w ostatnim czasie zaobserwować.

To niezwykle poetycki film obrazujący wyobrażenie pierwszego kontaktu z obcą rasą z perspektywy lingwistyki. W dużym uproszczeniu: Chiang, a za nim także autor scenariusza (Eric Heiserrer) i reżyser (w tym miejscu brawa dla Denisa Villeneuve’a, bowiem znów sprawił się doskonale) zadają pytania o problematykę zrozumienia obcego języka. I nie chodzi tu tylko o przetłumaczenie słów. Ale też – a może w szczególności – o dostrzeżenie kontekstu, uchwycenie niuansów wieloznaczeniowości. Badania nad językiem obcych to jak kroczenie we mgle. Całkowicie obca rasa, bez konotacji kulturowych, historycznych nie daje nam żadnego punktu zaczepienia do rozpoczęcia dialogu, do nawiązania kontaktu. I choć pośrednio ten kontakt, to zbliżenie następuje, to jednak wciąż jest to nieudolne, obarczone brzemieniem nieufności i wrogości, która ten lęk – przynajmniej po naszej, ludzkiej stronie – wywołuje. A kolosalną wagę ma tu zrozumienie języka drugiej strony. Możemy usłyszeć przekaz, przetransformować jego słowa na nasz język. Ale czy pojmiemy jego rzeczywisty wydźwięk?

Sam film jest nakręcony spokojnym, nieco – rzekłbym – nostalgicznym tempem, co akurat mu sprzyja. Mimo, iż tematyka jest skrajnie różna, to podobny sposób realizacji możemy dostrzec w „Sicario” – wcześniejszym filmie Villeneuve’a. Akcentowane są przede wszystkim postacie, to one są kluczowe, ich emocje, ich zachowania ukazują nam szersza perspektywę, wydźwięk całości obrazu. To dzięki wspaniale zagranym rolom Amy Adams (cudowna!) i Jeremy’ego Rennera dotyka nas poczucie napięcia, jakiegoś podskórnego lęku – w końcu to zetknięcie z obcą cywilizacją! – podszyte zrozumiałą fascynacją i typowym dla zespołu badaczy pragnieniem rozwiązania problemu. Nie ma tu jednak dynamicznej akcji, olśniewających panoramą i rozmachem efektownych bitew i tego wszystkiego, do czego hollywoodzkie kino zdążyło nas przyzwyczaić. Chyba dojrzało wreszcie do emocji, do grania treścią i niedopowiedzeniem w kinie fantastycznym, przez co otrzymujemy takie filmy, jak „Interstellar” Nolana, czy właśnie „Nowy początek”.

Czytałem opowiadanie Chianga wiele lat temu i uderzyła mnie precyzja analizy procesu lingwistycznego, jaki autor zaprezentował w swojej historii. I kiedy – zdawałoby się – nie ma możności sprawnego przeniesienia wizji Chianga na ekran, otrzymujemy „Nowy początek”. Film skupia się bardziej na emocjach, na odczuciach. Ukazuje je w sposób bardzo ekspresyjny, komponując doskonale obraz i muzykę, by następnie przerzucić te emocje na widza po drugiej stronie ekranu. Mimowolnie oddajemy się poczuciu towarzyszącemu bohaterom, w którym pragnienie poznania miesza się nieubłaganie z lękiem przed obcością, jaka wymyka się pojmowaniu. Poznanie języka obcych oswaja ich w naszych oczach. Usuwa barierę, umożliwia nam autoprezentację, pozwala na zadawanie pytań. Otwiera drogę do poznania i odsuwa natarczywe odczucie przepaści wynikającej właśnie ze wspomnianej obcości.

Niewątpliwie „Nowy początek” to film wspaniały. Warte obejrzenia kino, świetnie zagrane, ze wspaniałą muzyką. Może nie aż arcydzieło, ale jednak wciąż znakomite kino sf. To film, który – używając fantastycznego sztafażu – nie tylko odświeża znany i mocno eksploatowany motyw pierwszego kontaktu z obcymi, ale też wspaniale opowiada nam o ludziach. O ich troskach, lękach, pragnieniach. O przemijaniu i śmierci. Wspomniane sceny z innego czasu, obrazy matki i córki, z pozoru chaotyczne i nie do końca zrozumiałe układają się finalnie w przejmujący obraz miłości, cierpienia i tęsknoty. To film, który wypada obejrzeć – bo to po prostu dobre kino. A jak widz wyniesie z tego filmu coś więcej… tym lepiej dla niego.

6 Stars

Recenzent: Mariusz „Orzeł” Wojteczek

Nowy początek
Tytuł oryginalny: Arrival
Kraj: USA (2016)
Reżyseria: Dennis Villeneuve
Obsada: Amy Adams, Jeremy Renner, Forest Whitaker, Michael Stuhlbarg
Dystrybutor: UIP

zobacz w cc

Mariusz
Recenzent, piszący głównie o horrorze i fantastyce, ale nie tylko. Reegularnie pisuje dla Grabarza Polskiego, RzeczGustu i Paradoks. Miłośnik komiksów, nie tylko spod znaku Marvela. Czasem także pisarz, niekiedy mówią, ze dobry. Publikował w Bramie, Histerii i Grabarzu Polskim. Prowadzi blog "Co przeczytać? - subiektywny blog literacki". Wielki fan i propagator rodzimej sceny grozy.

Polecamy także