Film

Oculus

Opublikował

dnia

Do tego filmu podchodziłem bez większych emocji. W zalewie niedobrych filmów ciężko sobie coś obiecywać po seansie współczesnego horroru. Tymczasem „Oculus” to niezły, staroszkolny (w dobrym tego słowa znaczeniu) horror, którego inspiracją mogłyby być takie utwory jak „Wizerunek Kosiarza” Kinga czy „Zwierciadło piekieł” Mastertona.

Czyli, że będzie o lustrze. Ale, na szczęście, nie spodziewajcie powtórki z „Luster” z Kieferem Sutherlandem. „Oculus” to tajemnicza historia rodzeństwa Tima i Kaylie Russellów, którzy przeżyli jedenaście lat wcześniej niewyobrażalną tragedię – dziś Tim opuszcza właśnie zakład psychiatryczny, a Kaylie pracuje w domu aukcyjnym. Cały film podzielony jest na dwie części – akcja toczy się współcześnie i jedenaście lat wcześniej, kiedy to rodzina Russellów wprowadza się do nowego domu. Urządzając dom kupują stare lustro, które zawiśnie w pracowni ojca. Czy tragedia która rozegrał się niedługo później to sprawka sił nieczystych zamieszkujących lustro? Co naprawdę się wydarzyło? Kaylie zdobywa lustro i przygotowuje eksperyment, który pokaże jak było naprawdę. Do tej próby wyjaśnienia wydarzeń włączy się Tim. Tylko, że on ma zupełnie inne wspomnienia niż jego siostra…

„Oculus” to ciekawy, dobrze nakręcony i poprowadzony film. Sam pomysł – chociaż nienowy i może niezbyt oryginalny – został tutaj bardzo dobrze rozegrany. Lustro które jest bohaterem filmu jest odpowiednio tajemnicze i mroczne, a jego historia przedstawiona w pewnym momencie przez Kaylie jest naprawdę bardzo ciekawa. Zaletą jest to, że choć twórcy filmu nie wyjaśniają do końca wszystkiego, to większość zdarzeń dałoby się tak naprawdę wyjaśnić zupełnie naturalnymi zjawiskami. Realizacja filmu stoi na wysokim poziomie – sceny z przeszłości ładnie splatają się z naszymi czasami, z początku powoli, potem nieco gwałtowniej – aż do prawdziwie wybuchowego finału. Dobra muzyka podkreśla jeszcze nastrój niepewności, jaki towarzyszy nam w trakcie seansu.

Pochwalić trzeba także grę aktorów, zwłaszcza tych najmłodszych, którzy grali w rodzeństwo w przeszłości. Oczywiście można się tu także do kilku rzeczy przyczepić: np. w pewnym momencie dość łatwo przewidzieć co stanie się dalej i jak cała ta historia się skończy; działa również zasada, że jak w filmie widać strzelbę wiszącą nad kominkiem, to w trakcie akcji musi ona wypalić (chociaż nie o strzelbę tutaj chodzi). Z drugiej strony, zabawa z planami czasowymi, prowadząca do surrealistycznych sytuacji sprawia, że odczuwamy autentyczny niepokój, zdezorientowani wydarzeniami prezentowanymi na ekranie. Nawet to, że niektóre watki zostały niedokończone (nie widzimy na przykład co stało się z psem rodzeństwa) podgrzewa tylko atmosferę tajemniczości. Wszystko to sprawia widzowi frajdę i momentami można się podczas seansu solidnie przestraszyć. Może nie jest to arcydzieło, ale za to na pewno kawał solidnej, rzemieślniczej roboty scenarzysty i reżysera. A efekt ich pracy ogląda się z dużą przyjemnością.

 4 out of 6 stars

Recenzent: Bogdan Ruszkowski

Oculus
Tytuł oryginalny: Oculus
Kraj: USA (2013)
Reżyseria: Mike Flanagan
Obsada: Karen Gillian, Katee Sackhoff, Brenton Thwaites, Rory Cochrane
Dystrybutor: Brak

Polecamy także