Literatura

OkoLica Strachu – numer 1 (1)/2016

Opublikował

dnia

ols 1

Już pierwszy kontakt z pismem uświadamia, że to nie jest kolejny periodyk, łączący literaturę z publicystyką, adresowany do wąskiego grona czytelników zafascynowanych danym tematem. Tym, co wyróżnia „OkoLicę Strachu”, jest niewątpliwie szczególnie przemyślane rozłożenie akcentów pomiędzy teksty literackie i publicystyczne tak, że żadne z nich nie dominują. Co więcej, brak jest w numerze gwiazd, mogących stanowić medialną przynętę, dla których pozostali twórcy byliby tłem. Przeciwnie: w numerze pojawiają się nazwiska dla rodzimej fantastyki grozy i kryminału znaczące, jednakże role, jakie zostały im przydzielone, pozostają nieoczywiste — zazwyczaj przecież Kazimierz Kyrcz jr. nie pisze felietonów o zgubnych skutkach kolejowych wojaży, zaś artystyczno-literackie kwartalniki raczej stronią od szkiców naukowych, obawiając się zrażenia potencjalnego czytelnika (będącego zarazem — w realiach wolnego rynku — nabywcą). Równie nieoczywiste jest zresztą zaproszenie do współpracy autorów, którzy dopiero szukają swego miejsca na rynku czytelniczym oraz nieznanych szerszemu kręgowi odbiorców.

Tymczasem redaktorzy „OkoLicy Strachu” zdecydowali się na złamanie owych niepisanych reguł i dzięki ich decyzji mamy do czynienia z kwartalnikiem dalece wykraczającym poza format zarezerwowany dla tego typu pism. Owszem, nie zabrakło również autorów znanych i uznanych, jak choćby Wojciech Chmielarz, którego najnowsza powieść — „Wampir” (2015) — zyskała sobie przychylne przyjecie wśród krytyków i miłośników niekonwencjonalnego kryminału. Na łamach pisma twórca ten pojawia się jednak jako autor opowieści odcinkowej, której szczególna poetyka wymaga od pisarza innego, niż w powieściach zwartych rozłożenia akcentów fabularnej dramaturgii. Czy Chmielarz podoła tym wymaganiom, pokażą kolejne odsłony, już teraz jednak warto zauważyć pokrewieństwo nastroju i świata przedstawionego „Kobiet Błogosławionych” do mało znanej (w porównaniu do twórczości kryminalnej Chmielarza) powieści „Królowa głodu” (2014).

Dział literacki otwiera świetne opowiadanie Marka Stelara, dekonstruujące schemat horroru wampirycznego. Nie mniej jednak godne uwagi są pozostałe — reprezentujące różne nurty fantastyki i kryminału — opowieści, zaś towarzyszące im ilustracje współtworzą atmosferę niepokoju. Na szczególną uwagę w dziale literackim zasługują wiersze Norberta Góry, pozostające w obrazowaniu pod wpływem „Murder Ballads” Nicka Cave`a. Dodajmy do tego bliskie sąsiedztwo owych „strof kryminalnych” z wywiadem, jakiego pismu udzielił Krzysztof Azarewicz, a zyskamy pełnię perspektywy, z jakiej należy oceniać debiutujące na rynku wydawniczym pismo. Dział publicystyki z kolei otwiera Filip Szyszko, będący przewodnikiem po kuluarach badań prosektoryjnych. Po tak „mocnym wejściu”, mamy jednak kolejne szkice nie odstające poziomem od pierwszego; Kyrcz pisze (o czym wspomniano wyżej) o cieniach podróży koleją, zaś Magdalena Paluch i Mariusz „Orzeł” Wojteczek poruszają kwestie związane z życiem literackim — prywatnym autorów opowieści grozy i fandomowym. Z kolei Krzysztof „Korsarz” Biliński ukazuje specyfikę powieści okultystycznej w sposób, który zapewne tylko ze skromności określany został w piśmie mianem publicystyki — to respektujący w pełni wymogi naukowej akrybii szkic, który mógłby ukazać się — po rozwinięciu sygnalizowanych zaledwie wątków — w dowolnym piśmie naukowym (to samo dotyczy pierwszej części szkicu Piotra Borowca poświęconego obrazom Londynu w fantastyce grozy). Nie należy też zapominać o niepokojącym felietonie Simona Zacka.

Pierwsza przechadzka po „OkoLicy Strachu” zachwyca, toteż jeśli tylko Wydawca utrzyma poziom (a nie ma powodów, dla których nie byłby do tego zdolny) kolejne numery mogą, pod wpływem presji czytelników, przeistoczyć się z kwartalnika w miesięcznik. Na rodzimym rynku wydawniczym niewiele jest bowiem periodyków, który dorównywałyby temu pismu rozmachem wizji i bogactwem treści.

6 Stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

OkoLica Strachu – numer 1 (1)/2016
Wydawca: Okiem na Horror (2016)
Liczba stron: 114
Adam Mazurkiewicz
Z powołania i zamiłowania krytyczny czytelnik fantastyki i kryminału we wszystkich odcieniach. W chwilach, gdy nie czyta gotuje. Z zasady nie bierze udziału w życiu mediów społecznościowych, a mimo to nie czuje się wyalienowany.

Polecamy także