Literatura

Peternelle van Arsdale – Bestia

Opublikował

dnia

Peternelle van Arsdale jest twórczynią nieznaną dotychczas na polskim rynku wydawniczym. Jeśli zaś dodamy, że „Bestia” to jej pisarski i zarazem powieściowy debiut, można jedynie pogratulować osobom odpowiedzialnym za politykę wydawniczą oficyny Poradnia K, w której ukazała się ten utwór, trafnego wyboru.

Opowieść van Arsdale zniewala mrocznym urokiem, któremu nie sposób się oprzeć. Być może dzieje się tak za sprawą stylizacji na baśń, opowiadającą o „czasie okrutnych cudów” (określenie autorstwa Stanisława Lema, pojawiające się na kartach „Solaris”, jest jak najbardziej adekwatne do tego, co przeżywają bohaterowie „Bestii”). A nie jest to — co istotne — ani baśń „uładzona”, do której przyzwyczaiły nas disnejowsko-hollywoodzkie produkcje, ani humoreski demaskujące fabularne schematy. Bowiem jeśli by szukać punktu odniesienia dla wizji pisarki, najbliższe estetycznie i koncepcyjnie okazałyby się baśnie Jacoba i Wilhelma Grimmów, w ich pierwotnej wersji, nie poddanej literackiej obróbce. Wpisane w nie okrucieństwo i przemoc (zarówno fizyczna, jak i symboliczna) pozwalają odtworzyć świat wyobraźni zbiorowej ich użytkowników, stając się antropologicznym świadectwem mechanizmów społecznych wpływających w istotny sposób na pozaartystyczne wybory odbiorców.

Van Arsdale zdaje się podążać tropem Grimmów, nie oszczędzając czytelnikowi drastycznych scen, ani nie ułatwiając swej bohaterce dokonywania życiowych wyborów. Być może dlatego, mimo że protagonistka opowieści jest — zgodnie z poetyką baśni — dość typowa, odbiorcy mogą się z nią utożsamiać. Baśniowy jest również „bezczas”, w którym rozgrywają się fabularne zdarzenia. Owszem, można sytuować je — głównie ze względu na drobne sugestie (ubiory, organizacja społeczna) — w XVII wieku, jednak nie czas akcji jest najważniejszy. Bowiem tym co stanowi oś fabularną, pozostaje — zgodnie z poetyką klasycznej baśni — proces dochodzenia do samowiedzy głównej bohaterki. Podkreśla go podporządkowanie kreacji świata przedstawionego opowieści kategorii cudowności. Zdarzenia nadprzyrodzone, których nie sposób wyjaśnić odwołując się do rozumu, współistnieją z „szarą” rzeczywistością. Cudowność w „Bestii” nie oznacza bowiem oderwania się od realiów świata, w którym funkcjonują bohaterowie opowieści, lecz raczej uzupełnienie go o elementy pozwalające wyjaśnić (nawet jeśli w magiczny sposób) reguły jego funkcjonowania, a zarazem jest wyrazem wyższej sprawiedliwości, wykraczającej poza ludzkie kodeksy i prawa. Te zresztą — w konfrontacji z wypadkami, które stały się udziałem bohaterów — okazują się nie mniej okrutne i niezrozumiałe, niż istoty, przed którymi mają chronić.

Być może zresztą dlatego w powieść nie ma wpisanego innego programu etycznego, niż wzięcie jednostkowej odpowiedzialności za siebie przez każdą z postaci. Ani bowiem konserwatywna utopia zamkniętej społeczności Defaid, ani otwartej – liberalnych mieszkańców Krainy Jezior, nie jest zdolna uchronić przed pożeraczkami dusz. Jedynie protagonistka może je powstrzymać i zamknąć Otchłań, grożącą zagładą całemu światu. Aby jednak zdolna była to uczynić, musi pogodzić się własną naturą i przezwyciężyć siebie. Dopiero wówczas zdolna będzie nie tylko ocalić najbliższych, ale i pojednać się ze swoją przeszłością.

6 out of 6 stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Peternelle van Arsdale – Bestia
Tytuł oryginalny: The Beast Is an Animal
Tłumaczenie: Paweł Łopatka
Wydawca: Poradnia K (2019)
Liczba stron: 317

Polecamy także