Film

Pod mroczną górą

dnia

Uwielbiam horrory i thrillery, których akcja rozgrywa się w mroźnych klimatach śnieżnych i lodowych krain. Oczywiście bezkonkurencyjnym królem tego typu filmów jest “Coś” Carpentera, ale warto także zobaczyć całkiem niezły “30 dni mroku”, czy dyskusyjną “Ostatnią zimę”, a jeśli ktoś jest naprawdę odważny to może nawet sięgnąć po “Snowpiercer: Arka przyszłości”. Na tę listę w 2014 roku trafił film, który dopiero teraz jest wyświetlany w studyjnych kinach w Polsce w ramach “Fest Makabry”. Mowa tu o “Pod mroczną górą”. Jest to produkcja, której niestety daleko do carpenterowskiego dzieła, daleko nawet do nielubianego przeze mnie “Snowpiercera”.

Grupa archeologów stacjonujących w północnej części Kanady dokonuje przełomowego znaleziska. Odkryty przez nich głaz pokryty dziwnymi symbolami zdaje się być pozostałością po pradawnej cywilizacji. Niedługo po odkryciu artefaktu zaczynają się dziać dziwne rzeczy… w tajemniczych okolicznościach ginie kot jednego z mężczyzn, wszyscy lokalni pracownicy jednej nocy opuszczają teren wykopalisk, baza zostaje odcięta od świata… a potem jest coraz dziwniej.

Głównym problemem tego filmu jest brak autentyzmu. Coś zaczyna się dziać i, owszem, jest to dziwne (i dość odrażające) ale nie ma żadnego, najmniejszego sensu. Niewiele zostaje wyjaśnione, co sprawia, że widz nie ma szans by zagłębić się w klimat bo otrzymuje po prostu zlepek różnych wydarzeń, które w zasadzie mogłyby rozgrywać się osobno, bez żadnego ciągu przyczynowo-skutkowego. Aktorzy wcielający się w główne role radzą sobie skrajnie różnie, jednak nie można powiedzieć, żeby choć na jednego z nich patrzyło się przyjemnie.

“Pod mroczną górą” jest pierwszym pełnometrażowym filmem reżysera Nicka Szostakiwskyja, wcześniej stworzył bodajże dwa krótkometrażowe filmy. Być może powinien jeszcze trochę poeksperymentować z krótką formą bo dla mnie nie jest to dzieło udane. Przez pierwsze kilkadziesiąt minut film nudzi, później zadziwia (bo nie wiem czy może przerażać), a ostatecznie wzbudza mieszane uczucia zawodu i zniesmaczenia. Natomiast najlepszym argumentem przemawiającym za tym, że film nie wywołuje zbyt wielu emocji, jest mój całkowity brak chęci by zastanowić się chociaż przez chwilę, czy to co spotkało archeologów było efektem bezsenności, pogłębiającej się paranoi, wirusa czy też wszystkiego tego na raz.

1 Stars

Recenzent: Żaneta „Fuzja” Wiśnik

Pod mroczną górą
Tytuł oryginalny: Black Mountain Side
Kraj: Kanada (2014)
Reżyseria: Nick Szostakiwskyj
Obsada: Shane Twerdun, Michael Dickson, Andrew Moxham, Timothy Lyle
Dystrybutor: Fest Makabra
Żaneta
Czyta, ogląda i wącha książki a także pracuje w ich otoczeniu. W szafie trzyma plecak spakowany na wypadek ewentualnej apokalipsy (najlepiej zombie). W wolnych chwilach wychowuje psa i uprawia kuking, czyli zamęcza domowników i internety swoim gotowaniem.

Polecamy także