Literatura

Rene Denfeld – Zaczarowani

Opublikował

dnia

zaczarowani

patronat

Cele śmierci, ich tymczasowi lokatorzy i hermetyczny świat zakładu penitencjarnego, w którym nie wszystko jest tym, czym się wydaje… Pierwsze skojarzenia odsyła potencjalnego czytelnika powieści Rene Denfeld do przynajmniej dwu rodzimych utworów: „Co jest za tym murem?” Jacka Stwory (1993) oraz cyklu Krzysztofa Spadło „Skazaniec” (2014-2017). Obecnie wielbiciele mrocznych klimatów więziennych mogą wzbogacić swoją biblioteczkę o opowieść pt. „Zaczarowani”.

Jest to utwór niezwykły nawet pośród oferty wydawniczej Papierowego Księżyca, który wyrasta na potentata rynku literatury nietuzinkowej. Tym, co sprawia, że nie można traktować „Zaczarowanych” jako kolejnej opowieści środowiskowej, jest intencjonalny kontrast pomiędzy brutalnym realizmem stosunków osadzonych w ciężkim więzieniu i surrealistyczną poezją ich postrzegania rzeczywistości, z którą usiłują radzić sobie poprzez ucieczkę w fantasmagoryczne wizje. Czytelnik, zawieszony w akcie lektury między oboma poetykami, sam musi zdecydować, które z ukazywanych mu przejawów cudowności należą do porządku metaforycznego, które zaś wywodzą się ze sposobu postrzegania świata przez bohaterów. Jest to tym bardziej istotne, że nie są oni obiektywnymi sprawozdawcami rzeczywistości; to psychopaci i seryjni mordercy oczekujący w celach śmierci na wykonanie wyroku. Ich postrzeganie świata zewnętrznego jest zatem spaczone podwójnie: nie tylko bowiem egzystują świadomi daty własnej śmierci, ale i wartościują otaczającą ich rzeczywistość w sposób obcy pozostałym bohaterom i czytelnikowi. Kim jednak są „człowieczki” kujące ściany więzienia i „szubienicznicy” pożywiający się ciepłem urn z prochami skazanych? Czym tabun koni towarzyszący egzekucjom?

Zapewne z powodu tak szczególnej kreacji świata przedstawionego – jak i ze względu na fakt, iż narratorem przeważającej części utworu jest jeden z przestępców – autorka proponuje odbiorcy szczególną grę w rekonstrukcję obrazu rzeczywistości na podstawie drobnych informacji, sytuowanych w charakterze podpowiedzi mimochodem, na marginesie fabuły. Konsekwencja takiej strategii pozostaje celowo wprowadzony przez Denfeld chaos poznawczy: czytający nie może przez dłuższy czas zorientować się w czasowym i przestrzennym sytuowaniu opowieści; wydaje się, że powieściowe wypadki rozgrywają się w jakiejś bliżej niedookreślonej „bezczasowej” rzeczywistości, w której historia zostaje zawieszona. Dopiero wraz z postępami w lekturze możemy dookreślić czas akcji sytuując go w szeroko rozumianej współczesności (w świecie przedstawionym są już w powszechnym użyciu komputery, karę śmierci wykonuje się za pomocą zastrzyku, a bohaterowie posługują się telefonami komórkowymi, jakkolwiek jest to zaledwie sugestia). Na tym jednak tajemnic i paradoksów świata powieści Denfeld nie koniec. Nie znamy bowiem tożsamości głównych bohaterów, określanych przez narratora mianem Pani i upadłego księdza; nie wiemy też , czy te spośród imion więźniów, które poznajemy, są prawdziwe, czy może umowne. I wreszcie – nie poznajemy do ostatnich stron tożsamości narratora, będącego zarazem jednym z bohaterów opowieści . Jest to niemożliwe, bowiem – paradoksalnie – cierpi on na zespół „mutyzmu wybiórczego”, co uniemożliwia mu porozumienie werbalne; być może zresztą ów osobliwy narrator nie milczy z powodu choroby, lecz z własnego wyboru. Nie do końca zrozumiałe jest też, w jaki sposób, przebywając w więzieniu w całkowitym odosobnieniu, ma dostęp do informacji na temat działań innych współosadzonych, personelu i rodzin skazańców.

Najprostszym rozwiązaniem sygnalizowanych tu wątpliwości byłoby przyjęcie, że w powieści funkcjonuje kilku narratorów, dysponujących różną wiedzą oraz taki, który sytuowany zostaje ponad nimi. Nie jest to jednakże rozwiązanie, które byłoby zbyt często wykorzystywane w literaturze. Z drugiej jednak strony równie rzadko spotyka się opowieści, których twórcy są tak wymagający wobec czytelników, jak autorka „Zaczarowanych”.

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Rene Denfeld – Zaczarowani
Tytuł oryginalny: The Enchanted
Tłumaczenie: Kinga Markiewicz
Wydawca: Papierowy Księżyc (2017)
Liczba stron: 285
Adam Mazurkiewicz
Z powołania i zamiłowania krytyczny czytelnik fantastyki i kryminału we wszystkich odcieniach. W chwilach, gdy nie czyta gotuje. Z zasady nie bierze udziału w życiu mediów społecznościowych, a mimo to nie czuje się wyalienowany.

Polecamy także