Literatura

Rewers

Opublikował

dnia

city 3

Twórcy antologii „Rewers” proponują czytelnikom spragnionym sensacji szczególną podróż przez Polskę. Odkrywają przy tym jej oblicze zazwyczaj pomijane w bedekerach, oferując zainteresowanym przeżycie mocnych emocji pośród zaułków metropolii i pomniejszych miast; mamy też okazję zapoznać się ze zwyczajami mieszkańców, obserwowanych w ich „naturalnym środowisku” oraz pozbyć się złudzeń (o ile dotąd je żywiliśmy) na temat ludzkiej natury. Wycieczkę zaczynamy na Śląsku w Gliwicach, aby — po przemierzeniu Mazowsza, Małopolski, Mazur, Kujaw — powrócić do Wielkopolski, a wszędzie, gdzie zajrzymy, pada trup. Przy okazji czeka nas kilka zaskoczeń — nie tylko fabularnych: spotkamy kilku dobrych znajomych (m.in. Teosia Olkiewicza u progu jego milicyjnej kariery), ale też i odnotujemy znaczące nieobecności tych, do których zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Bodaj czy nie największym rozczarowaniem będzie absencja Mario Ybla w – skądinąd znakomitej, przesyconej folklorystycznymi wierzeniami i czarnym humorem – opowieści Marty Guzowskiej o ludowych sposobach zapobiegania pomorowi trzody.

Autorami, oprócz Guzowskiej, są najpopularniejsi twórcy rodzimej literatury kryminału; wielu nich, jak choćby Marcin Wroński, bądź Ryszard Ćwirlej, zdołało na tyle przekonać miłośników „opowieści o zbrodni i karze” do swego talentu, że są autorami wielotomowych cykli; inni (np. Remigiusz Mróz) weszli przebojem na wymagający rynek literatury kryminalnej, zdobywając uznanie dla finezyjnego łączenia różnych nurtów literatury kryminalnej. Na kartach „Rewersu” pojawili się też autorzy, którzy publikują wprawdzie rzadziej, jednak ich opowieści pozostają w pamięci na długo. I tu znów czeka nas zaskoczenie, u podstaw którego legł brak utworów pisarzy, których udział w antologii rodzimego kryminału zdawałby się oczywistością. Nie wnikając w szczegóły i tak owiane tajemnicą wydawniczą, odnotujmy jedynie nieobecność choćby Marka Krajewskiego i Katarzyny Bondy; jest ona jednakże tym bardziej zastanawiająca, że oboje twórcy należą do najbardziej poczytnych i ich obecność stanowiłaby z pewnością dodatkową zachętę, aby sięgnąć do zbioru.

Tym niemniej, nawet bez owych twórców antologia broni się poziomem wchodzących w jej skład utworów i pomysłowością ich autorów. Jakość zagadek kryminalnych, które przygotowali oni dla czytelników pozostaje zasadniczo wyrównana, jakkolwiek trudno nie dostrzec kilku opowieści, które wybijają się ponad średni (i tak wysoki przecież) poziom całości. Już pierwsze zdanie tomu sprawia, że trudno przejść wobec niego obojętnie: „Kiedy policja aresztowała babcię Wiśniewską, wkurwiło się pół Gliwic” (s. 7); pochodzi ono z opowieści Wojciecha Chmielarza o wyrafinowanej zemście starszej pani, której finezję można docenić dopiero po przeczytaniu całości. Nie mniej frapujący jest również utwór Mroza, zapraszającego czytelników do gry w rozpoznawanie wykorzystywanych w „Przez ciemne okulary” konwencji i intencjonalnie zwodzącego tych, którzy pragnęliby odgadnąć rozwiązanie kryminalnej zagadki przed jej rozwiązaniem.

Nie przywołani tu jednak pisarze, ani – skądinąd niezwykle pomysłowe – „Niedzielne popołudnia” Gai Grzegorzewskiej stanowią jednak dla czytelnika największe wyzwanie, lecz nowela zamykająca antologię. Joanna Jodełka już w wydanej w ubiegłym roku „Wariatce” pokazała, że nieobce są jej eksperymenty z kryminalną konwencją, jednakże w „Nie czytaj tego!” nie tylko potwierdza wysoką formę swego pisarstwa, ale i kreuje świat przedstawiony w taki sposób, by wkroczył w pozatekstową rzeczywistość odbiorcy. Tym samym zaciera granicę między beletrystyczną fikcją a realnością, aby móc uczynić czytającego jeszcze jednym z bohaterów swej historii. Jest to najtrudniejsza i najbardziej wymagająca opowieść ze składających się na „Rewers”, toteż warto dać jej szansę i nie zniechęcać się podczas pierwszej lektury. Tym bardziej, że stanowi (czy intencjonalnie, to kwestia osobna) znakomite podsumowanie całości zbioru, obnażając szczególny charakter opowieści kryminalnych i specyfikę ich usytuowania w komunikacji literackiej, stanowiąc – zgodnie ze znaczeniem tytułu całości – uzupełnienie treści utworów poprzedzających „Nie czytaj tego!” o aspekty związane z aktem pisania i kreowania beletrystycznej fikcji.

5 Stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Różni autorzy – Rewers
Wydawca: IV Strona (2016)
Liczba stron: 537
Adam Mazurkiewicz
Z powołania i zamiłowania krytyczny czytelnik fantastyki i kryminału we wszystkich odcieniach. W chwilach, gdy nie czyta gotuje. Z zasady nie bierze udziału w życiu mediów społecznościowych, a mimo to nie czuje się wyalienowany.

Polecamy także