Film

Słudzy diabła

dnia

„Słudzy diabła” to moje pierwsze spotkanie z kinem indonezyjskim. Pierwsze i bardzo udane. Chociaż horrory religijne odwołujące się do motywu szatana lub różnorakich opętań, nie należą do moich ulubionych, to jednak „Słudzy diabła” w pewien sposób zgrabnie lawirują między utartymi schematami powielanymi w takim kinie, a nowymi pomysłami wprowadzającymi świeżość do tej tematyki. Joko Anwar miał już na swoim reżyserskim koncie kilka mrocznych filmów z pogranicza horroru, thrillera i fantastyki. Być może właśnie to doświadczenie umożliwiło mu stworzenie dzieła ocierającego się o ideał.

Po sprzedaży domu Rini wraz z trójką młodszych braci oraz ojcem i chorą matką zamieszkują w wiejskim domu babci. Leczenie matki jest bardzo kosztowne i pochłania wszelkie oszczędności, mimo wszystko rodzina trzyma się razem i bardzo się kocha. Gdy kobieta umiera, wdowiec natychmiast wyjeżdża do miasta by poszukać pracy. Zostawia dzieci pod opieką najstarszej siostry i babci. Już drugiej nocy po pogrzebie w domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Na pustych korytarzach pojawia się zjawa łudząco przypominająca zmarłą. Okazuje się, że jej przeszłość skrywa demoniczną tajemnicę.

„Słudzy diabła” to film wyjątkowo udany, w którym zaskakująco dobrze współgrają ze sobą wszelkie atrakcje serwowane przez twórcę. Reżyserowi udało się doskonale połączyć ze sobą klasyczną opowieść o duchach, demoniczną historię o tajnym stowarzyszeniu i szatańskim spisku, a wszystko to podsycił odrobiną tajemnicy, ciemnych kątów i dźwięków niewiadomego pochodzenia. Pomyślicie, że to idealny przepis na katastrofę? Bynajmniej. Film urzeka stroną wizualną, a obcość tego co widać na ekranie, tylko potęguję napięcie i poczucie niepokoju. Całość dopełniają wspaniali małoletni aktorzy, którzy są tak samo uroczy, jak i makabryczni.

Atutem tej historii, jest stopniowe odkrywanie jej wszystkich tajemnic, aż do momentu kulminacyjnego, który jest dość zaskakujący. Kino azjatyckie pociąga mnie coraz bardziej, a Fest Makabra nie przestaje zaskakiwać. W zeszłym roku dzięki organizatorom tego wydarzenia mogłam obejrzeć wyśmienity koreański „Train to Busan”, a w tym roku jedną z festmakabrycznych perełek są „Słudzy diabła”.

Recenzentka: Żaneta „Fuzja” Krawczugo

Słudzy diabła
Tytuł oryginalny: Pengabdi Setan
Kraj: Indonezja (2017)
Reżyseria: Joko Anwar
Obsada: Bront Palarae, Tara Basro, Dimas Aditya
Dystrybutor: Kino Świat
Żaneta
Czyta, ogląda i wącha książki a także pracuje w ich otoczeniu. W szafie trzyma plecak spakowany na wypadek ewentualnej apokalipsy (najlepiej zombie). W wolnych chwilach wychowuje psa i uprawia kuking, czyli zamęcza domowników i internety swoim gotowaniem.

Polecamy także