Audiobook

Stephen King, Joe Hill – W wysokiej trawie

Opublikował

dnia

w wysokiej trawie

Cal i Becky deMuth to rodzeństwo tak silnie ze sobą związane, że kiedy Becky zachodzi w ciążę, brat postanawia wraz z nią wyjechać na drugi koniec Stanów Zjednoczonych do rodziny. Na pustej drodze, w pobliżu kościoła pod wezwaniem Czarnego Kamienia Odkupiciela, oboje słyszą głos dziecka wzywającego pomocy. Nie zwracając uwagi na ostrzeżenia matki chłopca, bez wahania wchodzą w wysoką trawę, z której dobiegają głosy…

Podczas lektury noweli Stephena Kinga i Joe’ego Hilla „W wysokiej trawie” miłośnik twórczości tego pierwszego możne odnieść wrażenie, że Król postanowił zabrać syna w podróż sentymentalną do początków swojej twórczości. Pole kukurydzy z opowiadania „Dzieci kukurydzy” zmienił na wysoką trawę i wpuścił tam potomka, by zobaczyć, jak on sobie poradzi. Jak wypada efekt owej podróży sentymentalnej?

Z pewnością krwiście. Zdecydowanie bardziej niż dawne opowiadanie Kinga. Zdecydowanie bardziej klaustrofobicznie i zdecydowanie bardziej makabrycznie. Joe Hill po praz kolejny udowadnia, że nie musi podpierać się nazwiskiem ojca, by zyskać uznanie miłośników horroru. Mimo to słuchaniu noweli nie towarzyszą uczucia, jakie towarzyszyć winny czytaniu czy słuchaniu literatury grozy. Nie przekonali mnie do siebie bohaterowie, zbyt słabo zarysowani, by kibicować im w zmaganiu z nieznanym. Choć trudno dokładnie przewidzieć, co też może czekać w wysokiej trawie, nie sprawia już problemu przewidzenie zakończenia najpóźniej w połowie opowieści. Uczucie, że to wszystko już było, że duet King/Hill odgrzewa już od dawna znane danie, też nie czyni noweli atrakcyjniejszą. Nawet jeśli owo danie jest dobrze przygotowane i ładnie podane. Tym, co najbardziej przyciąga uwagę, są limeryki, które przypomina sobie w chwilach krytycznych Becky. Nie służą one ani rozładowaniu napięcia, ani tym bardziej budowaniu klimatu, co najwyżej podkreślają panikę, w jaką wpadła dziewczyna. Jednak w oczach miłośników tej formy poezji z pewnością podniosą wartość noweli.

Interpretacja Krzysztofa Globisza także nie pomaga wczuwać się w nastrój noweli. Globisz niewątpliwie jest dobrym aktorem, jednak jedną z jego charakterystycznych cech jest sympatyczny uśmiech… który słychać także w jego głosie, a który niekoniecznie pasuje do literatury, jakiej autorami są Stephen King i Joe Hill. Wersja audio noweli „W wysokiej trawie” rozczarowuje nie dlatego, że to słabe opowiadanie, w dodatku w słabej interpretacji, bo aż tak źle nie jest. Po prostu kiedy widzi się na okładce nazwiska Stephena Kinga, Joe Hilla i Krzysztofa Globisza, można oczekiwać dobrej czy nawet bardzo dobrej literatury w równie dobrej interpretacji. Tymczasem otrzymujemy ledwie średnią literaturę w równie średniej interpretacji, w sam raz dla zabicia czasu podczas postoju w ulicznym korku albo jako towarzysz spaceru.

3 Stars

Recenzentka: Jagoda Mazur

Stephen King, Joe Hill – W wysokiej trawie
Tytuł oryginalny: In the Tall Grass
Tłumaczenie: Krzysztof Sokołowski
Wydawca: Albatros (2013)
Czyta: Krzysztof Globisz
Czas nagrania: 1:37

Jagoda Mazur
Uzależniona od książek. Kiedy tylko może, czyta. Kiedy nie może czytać – słucha audiobooków. Kiedy nie czyta ani nie słucha, pisze. O książkach i audiobookach.

Polecamy także