Literatura

Val McDermid – Miejsce egzekucji

Opublikował

dnia

„Miejsce egzekucji” Val McDermid — powieść z 2000 roku — jest w dorobku pisarki utworem szczególnym bowiem uhonorowanym kilkoma nagrodami: Barry Award (2000), Dilys Award (2001), Anthony Award (2001), Macavity Award (2001). Toteż dobrze się stało, że osoby odpowiedzialne za politykę wydawniczą w oficynie Papierowy Księżyc, zdecydowały o udostępnieniu polskiemu odbiorcy tak interesującej i docenionej przez krytyków historii.

Powieść zwraca na siebie uwagę nie tylko kreacją artystyczną zagubionej pośród północno angielskich wzgórz wioski, której mieszkańcy stworzyli własny system obyczajów, regulujących ich trudną codzienność. Równie istotna pozostaje kompozycja narracji, wykorzystująca tak różnorodne formy podawcze, jak wycinki gazetowe, protokoły zeznań, wspomnienia, listy. Ich funkcja nie ogranicza się zresztą do dynamizacji opowieści. O wiele istotniejsze jest w tym wypadku uwiarygodnienie (dzięki odwołaniu do faktograficznych form wypowiedzi) całej historii, której rekonstrukcji została poświęcona powieść McDermid.

Mamy zatem w wypadku „Miejsca egzekucji” do czynienia z istotnym wątkiem autotematycznym: bowiem całość opowieści poświęcona jest dziejom jej pisania i publikacji. Nie jest to pierwsza powieść kryminalna, w której tematyzowany zostaje sam akt pisania (reprezentatywna pod tym względem pozostaje „Dwanaście” z 2006 Marcina Świetlickiego bądź „Zbrodniarz i dziewczyna” z 2014 Michała Witkowskiego). Tym jednak, co odróżnia „Miejsce egzekucji” od autotematycznych ujęć znanych z dotychczasowych opowieści „o zbrodni i karze”, jest konfrontacja dwóch opowieści, z których każda jest prawdziwa: tej o wydarzeniach z lat 1963 i 1964 oraz rozgrywającej się w 1998. Klamrą spinającą obie wersje historii Alison, śledztwa w sprawie jej zaginięcia oraz domniemanej śmierci, jest dziennikarskie śledztwo protagonistki opowieści. Pozostaje ona jednak tak długo w cieniu innych osób, przede wszystkim niegdysiejszego komisarza policji, prowadzącego dochodzenie w małej wiosce, że łatwo przeoczyć iż to, co moglibyśmy wziąć za główną opowieść, jest zaledwie wspomnieniem niegdysiejszych wydarzeń. Te zaś prowadzą do poszukiwań odpowiedzi na pytanie, co zmusiło byłego policjanta do wycofania się z udziału w powieściowej rekonstrukcji zbrodni. Ciekawa jest przy tym wykreowana w „Miejscu zbrodni” sytuacja komunikacyjna: realny (pozatekstowy) czytelnik dowiaduje się o powodach, dla których prawda o zbrodni w Scardale nie może ujrzeć światła dziennego. [UWAGA SPOJLER] Zarazem w ramach świata przedstawionego efekt śledztwa, o ile w ogóle ukaże się drukiem (nie jest to bowiem pewne w świetle deklaracji dziennikarki), podtrzyma kłamliwą wersję zdarzeń, które doprowadziły do śmierci negatywnego bohatera.

Rzecz jest zresztą o wiele bardziej skomplikowana, niż wynikałoby to z pobieżnego omówienia fabuły. Nie mamy bowiem wątpliwości, że ów „czarny charakter” zasłużył na śmierć, jednakże — w świetle ówczesnego prawa — musi być ona traktowana jako usankcjonowane sądownie zabójstwo, u którego podstaw legła zła wola mieszkańców wioski i niepełna wiedza śledczych na temat zdarzeń, które rekonstruowali. Czytelnik staje zatem przed dylematem moralnym: czy potępić działających ze szlachetnych pobudek mieszkańców Scardale, którzy doprowadzili do egzekucji za niepopełnioną zbrodnię, czy — mając świadomość charakteru czynów zamordowanego — przystać na samosąd, popełniony nieświadomie przez wymiar sprawiedliwości. [KONIEC SPOJLERA]

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Val McDermid – Miejsce egzekucji
Tytuł oryginalny: A Place of Execution
Tłumaczenie: Aleksandra Szymił
Wydawca: Papierowy Księżyc 2018
Ilość stron: 579
Adam Mazurkiewicz

Z powołania i zamiłowania krytyczny czytelnik fantastyki i kryminału we wszystkich odcieniach. W chwilach, gdy nie czyta gotuje. Z zasady nie bierze udziału w życiu mediów społecznościowych, a mimo to nie czuje się wyalienowany.

Polecamy także