Komiks

Z Archiwum X. Vol. 2 – Żywiciele

dnia

zywiciele a

patronat

Fajnie jest dostawać to, czego się chce. Kiedy czytałem pierwszy tom komiksu „Z Archiwum X”, czułem niedosyt. Nawet ponarzekałem trochę w recenzji dla Grabarza Polskiego. Brakowało mi starej, dobrej konwencji odcinków z cyklu „Monster of the week”, za które kochałem zarówno serial, jak i stare TM-Semicowe wydania komiksowe. Najnowszy, 10-ty sezon kontynuuje wątki serialowe i trzyma dobry poziom, jednak dopiero w tomie drugim wracamy do znanej i lubianej koncepcji, gdzie każdy kolejny odcinek opowiada niejako odrębną historię. Oczywiście wątek główny jest nadal obecny, ale prowadzony nieśpiesznie, nienachalnie, niejako w tle bieżących wydarzeń.

Mulder i Scully wracają do Archiwum X i od razu trafiają na sprawy wymykające się racjonalnemu pojmowaniu. Pewien schemat – znany z serialu i wcześniejszych komiksów – nadal jest tu obecny: Mulder jedzie w teren i wpada w kłopoty, a ktoś – niejednokrotnie Scully – ratuje go z opresji. Mimo tej przewidywalności – a może dzięki niej? – świetnie bawimy się przy lekturze tego tomu. Spotykamy w nim stare i znajome potwory (wspomnijcie początkowe odcinki sezonu 2), poznajemy nieco historii jednego z tajemniczych informatorów Muldera oraz kolejne fakty z przeszłości Palacza. Mamy tu też niezłą historię Szeleszczącego Boga, po której z pewnością trochę inaczej spojrzycie na owady…

Za scenariusz od początku komiksowej wersji „sezonu 10-tego” odpowiada Joe Harris, który ma na koncie pracę przy takich seriach, jak „Vampirella”, „Batman”, czy „X-Men”. Jego historie zawierają wystarczającą dawkę dziwadeł, potworów i niewytłumaczalnych zdarzeń, by zadowolić fanów serii, a prowadzenie fabuły doskonale oddaje serialowy klimat. Słowem – chce się to czytać! A graficznie komiks też prezentuje się wyśmienicie. Znany z pierwszego tomu Michael Walsh tym razem ilustruje tylko jeden odcinek, a towarzyszą mu jeszcze Elena Casagrande, Silvia Casifano, Greg Scott, menton3 (Menton J. Mathews III) i Tony Moy. Zróżnicowanie graficzne działa na plus, dobrze oddając klimat poszczególnych historii, a jednocześnie pokazując szerokie możliwości i potencjał serii. Nad całością projektu czuwa sam ojciec „X Files” – Chris Carter, a to pozwala zakładać, że twórcy podchodzą do pomysłu poważnie i seria będzie starannie kontynuować wątki rozpoczęte w serialu.

„Żywiciele” to wyśmienita rozrywka dla fanów serii, ale nie zawiodą się też i nowi czytelnicy. Tom drugi nie jest tak hermetyczny, jak wcześniejszy i da się go czytać nie znając wcześniejszych historii (bądź znając je pobieżnie). Owszem, dobrze by było znać przeszłość bohaterów, ale jeśli ktoś bardzo chce zacząć przygodę z „ZAX” akurat teraz, to spokojnie może sięgnąć po ten album.

Polskie wydanie – jak to zwykle w przypadku wydawnictwa SQN – prezentuje się świetnie. Staranne przygotowanie i solidne wykonanie to znaki rozpoznawcze komiksowych wydań od krakowskiego wydawnictwa.

Polecam!

6 Stars

Recenzent: Mariusz „Orzeł” Wojteczek

Z Archiwum X. Vol. 2 – Żywiciele
Tytuł oryginalny: X-Files. Season 10, vol. 2
Scenariusz: Joe Harris
Rysunki: Michael Walsh, Elena Casagrande, Silvia Casifano, Greg Scott, menton3, Tony Moy
Tłumaczenie: Bartosz Czartoryski
Wydawca: Wydawnictwo SQN (2015)
Liczba stron: 128
Mariusz
Recenzent, piszący głównie o horrorze i fantastyce, ale nie tylko. Reegularnie pisuje dla Grabarza Polskiego, RzeczGustu i Paradoks. Miłośnik komiksów, nie tylko spod znaku Marvela. Czasem także pisarz, niekiedy mówią, ze dobry. Publikował w Bramie, Histerii i Grabarzu Polskim. Prowadzi blog "Co przeczytać? - subiektywny blog literacki". Wielki fan i propagator rodzimej sceny grozy.

Polecamy także