Literatura

Charlie Donlea – Uprowadzona

Opublikował

dnia

Dwie dobrze sytuowane rodziny z wyższej klasy średniej spotyka tragedia, która nie kończy się wraz z odnalezieniem jednej z uprowadzonych bohaterek. Ta bowiem musi stanąć do konfrontacji nie tylko z prawdą o czasie swego porwania, lecz również oczekiwaniami rodziców i społeczności, skoro zaś rzecz dzieje się w USA — również machiny medialnej. Szczęśliwy powrót domaga się bowiem happy endu w postaci dalszego życia pod presją oczekiwań innych na powrót do normalności. To zresztą dość przerażający paradoks: oto bowiem — wyzwoliwszy się z miejsca uwięzienia — protagonistka staje się zniewolona jak najlepszymi chęciami otoczenia, usiłującego pomóc jej w odzyskaniu stabilizacji emocjonalnej. W cieniu opowieści o dziewczynie sukcesu — tej, która przechytrzyła sprawcę porwania — funkcjonuje wypierana społecznie pamięć o innej bohaterce: tej, która zaginęła bez wieści. To dziewczyna, której „się nie udało”, toteż została przez opinię publiczną (choć nie rodzinę) skazana na zapomnienie, aby nie trzeba było pamiętać, że dobro i sprawiedliwość nie zawsze może zwyciężać. W tak zarysowane tło fabularne autor wprowadza wreszcie trzecią bohaterkę — siostrę bezpowrotnie (?) zaginionej, która jako jedyna usiłuje dociec prawdy o tym, co się stało. Dzięki niej też, stopniowo, odkrywamy sekrety miasteczka i sieć relacji, w jakie uwikłani są jego nastoletni mieszkańcy. To zaś, co odkryjemy, bardzo daleko odbiega od sielankowych wyobrażeń o codzienności potomstwa dobrze sytuowanych, praworządnych obywateli.

Donlea ukazuje — w istocie niewinną w swej naiwności, co nie znaczy jednak, że bezpieczną — obłudę wkraczających w życie dzieciaków, którym wydaje się, że są już dorośli. Ich wyobrażenia o wyzwoleniu spod kurateli rodziców, polegające na wiecznej zabawie, odkrywanie własnej cielesności i seksualności, pragnienie przeżycia dreszczu ekscytacji, a zarazem potrzeba akceptacji współtworzą obraz prowincjonalnej Ameryki, niegotowej na wyzwania niesione przez nierzadko brutalną codzienność z jej seryjnymi mordercami, przestępczością i wszechobecną śmiercią. Zwłaszcza że ta nieustannie czai się w pobliżu, zagrażając z najmniej spodziewanej strony.

Po dość pozytywnie przyjętej „Dziewczynie z Summit Lake” (2016; wydanie pol. 2016) Charliego Donlea, kolejna opowieść tego pisarza nie powinna rozczarować zarówno tych, którym spodobała się historia z tytułowym jeziorem w tle, jak i miłośników skomplikowanych fabularnie utworów, w których podstawową zasadą jest wprowadzanie coraz to nowych informacji, unieważniających obraz wydarzeń, jaki czytelnik zdołał stworzyć na podstawie dotychczasowych, szczątkowych danych. Jest to zresztą reguła, której konsekwencje nie ograniczają się do intencjonalnego zaciemnienia sensów powieściowych wydarzeń tak, aby móc zaskoczyć czytelnika niespodziewanym zwrotem akcji. W najciekawszych realizacjach wzorca (a „Uprowadzona” może pretendować do tego grona) konieczne staje się postawianie filozoficznego pytania o możliwość poznania drugiej osoby. Tym samym zaś — nawet jeśli kwestia ta nie wykracza poza poziom pop-filozofii — zmienia się perspektywa interpretacyjna: opowieść nie przestaje być wprawdzie fikcyjna, jednak zwraca czytelniczą uwagę na zagadnienie, które zgoła fikcyjne nie jest. Być może zresztą w owym rozchwianiu między fabularną zagadką (co stało się z jedną z bohaterek i którą tak naprawdę można określić tytułowym mianem), a pytaniem o granice poznawalności bliźniego (nawet jeśli byłby to ktoś najbliższy) tkwi artystyczny — i nie tylko — sukces opowieści Donlea.

5 out of 6 stars

Recenzent: Adam Mazurkiewicz

Charlie Donlea – Uprowadzona
Tytuł oryginalny: The Girl Who Was Taken
Tłumaczenie: Adrian Tomczyk
Wydawca: Filia (2019)
Ilość stron: 487

Polecamy także