Muzyka

Sinner – The End of Sanctuary

Opublikował

dnia

sinner_teos

Sinner, czyli starszy i słabiej zarabiający brat Primal Fear (oba zespoły dowodzone są przez basistę Mata Sinnera, który tu również śpiewa), nigdy nie nagrał albumu, który przyniósłby mu wstyd. Wznowiony właśnie przez Metal Mind Productions krążek „The End of Sanctuary” z 2000 r. wyraźnie wybija się jednak ponad wysoką sinnerową średnią, przynosząc i świetne trzyminutowe metalowe hiciory, i klimatyczne kompozycje o bardziej epickim charakterze, i nawet walcowate numery, których jedynym zadaniem jest wbicie słuchacza w podłogę.

Zaczyna się od konkretnego metalowego strzału w postaci „Signed, Sealed & Delivered”, w którym zgrabny riff perfekcyjnie łączy się z mocnym, chwytliwym refrenem (fani Primal Fear powiedzieliby pewnie, że to refren w stylu ich ulubionego zespołu, ale nie zapominajmy, że Sinner znacznie wcześniej opatentował takie śpiewanie). Troszkę bardziej nastrojowo robi się w „Blood Relations” choć tempo grania też jest tu jeszcze porządne, a trzeci w kolejności numer tytułowy to już niezbity dowód na to, że Sinner jest również prawdziwym ekspertem od bardziej wielowymiarowego grania, w którym obok wbijającego się w pamięć riffu i dobrej melodii liczy się również stworzenie odpowiednio mrocznej atmosfery. Z równie udanym efektem panowie hołdują temu stylowi grania w pełnym napięcia utworze „Night of the Wolf”, gdzie w pewnym momencie pojawia się hipnotyzujący riff à la „Perfect Strangers” Purpli, a także w „Destiny”, gdzie z kolei zwiewne symfoniczne wtręty sąsiadują z ciężką jazdą sekcji rytmicznej. A jeśli ktoś miałby zamiar narzekać na brak dziarskich, zwięzłych numerów, z pewnością uspokoi go obecność takich tytułów jak „Pain In Your Neck” (z Sinnerem śpiewającym przez zaciśnięte zęby, dzięki czemu jego wokal przywodzi na myśl manierę Udo Dirkschneidera) czy „Heavy Duty” (w którym grupa popisuje się iście punkową zadziornością).

Zgodnie z tradycją firmy Metal Mind Productions, wznowienie „The End of Sanctuary” wydano w formie cieszącego oko, numerowanego digipacka. Nie brakuje też książeczki z fotkami muzyków i informacjami o płycie (niektóre z wcześniejszych limitowanych edycji MMP były wydawane bez żadnych wkładek) choć nie znajdziecie tam niestety tekstów poszczególnych utworów. Szkoda – ale przecież Sinner nie pisze aż tak uduchowionych rzeczy żeby trzeba je kontemplować z książeczką w dłoni.

5 out of 6 stars

Recenzent: Bartłomiej Paszylk

Sinner – The End of Sanctuary
Label: Nuclear Blast/Metal Mind Productions (2000/2015)
Dystrybutor: Metal Mind Productions

Polecamy także