Muzyka

Ugly Kid Joe – Uglier Than They Used Ta Be

Opublikował

dnia

uglier than

Tak, tak – od wydania przez Ugly Kid Joe ostatniego pełnowymiarowego krążka („Motel California”, 1996) minęły już blisko dwie dekady! I całe szczęście, że chłopcy nareszcie ogarnęli nowy materiał, bo – musicie to przyznać – nikt nie gra dokładnie tak jak oni.

„Uglier Than They Used Ta Be” przynosi dziewięć numerów autorskich i dwa covery, zapewniając wszystkim, którzy pamiętają wczesne dokonania grupy uroczą sentymentalną podróż 20 lat wstecz, ale pokazując też nowe, odrobinę dojrzalsze i jakby smutniejsze oblicze dowcipnisiów, którzy kiedyś wspięli się na szczyty list przebojów wyluzowanym hiciorem „(I Hate) Everything About You”. Spośród tych najbardziej żwawych i chwytliwych kawałków zdecydowanie wyróżnia się tutaj „She’s Already Gone” z rewelacyjnym, zaraźliwym refrenem (Whitfield Crane śpiewa go dokładnie z takim samym ogniem, jak za młodu) i wciągającymi partiami gitary. Aż dziw, że wytwórnia nie wybrała właśnie tego kawałka do promocji płyty – w zamian proponując znacznie mniej energiczny i nie tak śpiewny „Hell Ain’t Hard to Find”; to oczywiście też porządna kompozycja, z kolejnym popisem wokalnym Crane’a, tyle że nie do końca kojarząca się z Ugly Kid Joe sprzed lat i nabierająca właściwego smaku dopiero po kilku przesłuchaniach.

Świetnie wypada również „Let the Record Play”, w którym wokalista przyrównuje nieudany związek do kiepskiego kawałka z płyty winylowej, a muzyka, trochę jakby wbrew tekstowi, niesie ze sobą sporą dawkę pozytywnej energii. Tej ostatniej nie brakuje również w zadziornym „Bad Seed”, gdzie Crane uczciwie wyjaśnia nam jak to się stało, że wyrósł na niegrzecznego chłopca. Z kolei z czysto zadumanych utworów największe wrażenie robi „Mirror of the Man” potwierdzający, że Ugly Kid Joe przykuwa uwagę nie tylko luzakując, ale również uderzając w naprawdę poważne tony. Zresztą pojawiający się nieco później „My Old Man” też dotyka poważnych problemów (relacje syn-ojciec, nie zawsze układające się tak, jakby się tego chciało) i brzmi równie szczerze i naturalnie jak „Mirror of the Man”. Niech więc Was nie zwiedzie szalona komiksowa okładka – ta płyta na pewno nie jest wyłącznie zbiorem lekkich, radośnie głupkowatych kawałków.

Z coverów natomiast lepiej prezentuje się długi, zamykający album „Papa Was A Rolling Stone” podebrany grupie Rare Earth, w którym to numerze wokalnie udziela się Dallas Frasca. „Ace Spades” Motörhead został bowiem zagrany zbyt asekuracyjnie – być może dlatego, że tu z kolei wspomógł grupę sam Phil Campbell, czyli gitarowa podpora obecnego składu Motörhead, i muzycy Ugly Kid Joe uznali, że w takim wypadku nie należy w kompozycji jakoś okropnie mieszać. Jako całość, „Uglier Than They Used Ta Be” wypada jednak znakomicie, jednocześnie poprawiając nastrój i zmuszając do lekkiej zadumy nad wrednymi koleinami ludzkiego losu. Ostatecznie jednak humor i pozytywne nastawienie do życia zwyciężają nad wszelkimi smutkami – a ja już wiem czemu tak bardzo brakowało mi tego zespołu…

5 out of 6 stars

Recenzent: Bartłomiej Paszylk

Ugly Kid Joe – Uglier Than They Used Ta Be
Label: Metalville (2015)
Dystrybutor: brak

Polecamy także